Ukazuje się od 1946 w Krakowie, a następnie w Warszawie jako PRZEGLĄD ARTYSTYCZNY, od 1974 SZTUKA, Rok (56) XXVIII | Wydanie internetowe Rok (2) SZTUKA 2021

Sny o wolności. Kino Waleriana Borowczyka

Część 1

Sara Nowicka

W jednej ze scen Bestii (1975), w długim zbliżeniu, pokazany jest biały gorset, utopiony w leśnym strumyku. Część garderoby będzie później rodzinnym trofeum, ukrytym pod szkłem, przypominającym zwycięstwo szlachcianki nad mityczną bestią. Przywołany kadr wiele mówi o twórczości Waleriana Borowczyka. Pokazuje rewolucyjny wymiar jego kina, uwalniającego erotyzm z uwierającego gorsetu, przywiązanie autora do detali i jego plastyczne zaplecze.

Nie znaleziono żadnych wyników

Nie znaleziono szukanej strony. Proszę spróbować innej definicji wyszukiwania lub zlokalizować wpis przy użyciu nawigacji powyżej.

felieton

POPkultyzm w sosie własnym

Michalina Olszańska-Rozbicka

Baśń o zlęknionym słowiańskim Golemie

Baśń o zlęknionym słowiańskim Golemie

Michalina Olszańska-Rozbicka

Istnieje sobie taki ulepiony ze świadomości zbiorowej Golem, którego nazywamy Opinią Społeczną. Opinia Społeczna musi się oburzać, bo to praktycznie wszystko, co robi. Niczym chór w tragedii antycznej ochoczo wyraża swoją zbiorową mądrość, najczęściej dla większego dramatyzmu dzieląc się na dwa zantagonizowane obozy. Nierzadko całkiem losowo.

czytaj dalej

Kochajmy się!

Włodzimierz Matuszewski
Pierwszy kwartał roku był momentem trudnym, przykrym dla nas, dla całej ludzkości, w izolacji, w strachu przed wirusem, przed karami za złamanie ograniczeń. W tym smutnym czasie chciałbym jednak wyrazić swoją radość z faktu drobnego, i w ogóle „mikro” wobec globalnych problemów, mianowicie – z porażki. Mikroporażka polegała na tym, że złożony przez nasz projekt filmu „mikrobudżetowego” (tak, tak – w tym zwykle dość kosztownym przemyśle filmowym istnieje też coś takiego!) – odpadł. No cóż, jest konkurencja i wiadomo, że jest dużo więcej projektów niż dotacji. Więc nie ma co robić tragedii. Nawet mikrotragedii. Tym bardziej, że załączona opinia natchnęła mnie optymizmem.

Zemsta Belferki

Małga Kubiak

…zaczęłam pisać „To Jest Fikcja”, przecież nie jest prawdą, że brat Władysława Jagiełły jest moim przodkiem, wyluzuj – to fikcja. Tak dawno już nie pisałam, gdyż znudziło mi się pisanie.

22 lipca 2020
W galerii Opera Teatru Wielkiego w Warszawie trwa wystawa Barbary Falender. Dotąd jej nie obejrzałem, wiadomo, koronawirus.

AKTUALNOŚCI

Poganki

24 kwiatnia w warszawskiej galerii ken_30 rozpoczęła się wystawa Poganki.
Tytuł wystawy nawiązuje do wydanej w 1948 „Poganki” Narcyzy Żmichowskiej, pierwszej polskiej powieści dotyczącej miłości i namiętności pomiędzy kobietami. Na wystawie zobaczymy portret Żmichowskiej autorstwa Liliany Piskorskiej (Zeic), która uczyniła pisarkę jedną z głównych bohaterek swojego projektu Sourcebook, gdzie prezentuje pierwsze polskie feministki będące w relacjach romantycznych, siostrzanych lub przyjacielskich z innymi kobietami. Przybliża tuszowane lub przemilczane herstorie innych polskich pisarek – m.in. Marii Konopnickiej i Marii Rodziewiczówny.

„Tykocińskie refleksje” Teresy Bojnarowicz-Kowiazo

W Muzeum w Tykocinie – Oddziale Muzeum Podlaskiego w Białymstoku rozpoczęła się czasowa wystawa pdt. Tykocińskie refleksje Teresy Bojnarowicz-Kowiazo.
Na wystawie znajdzie się 8 prac białostockiej artystki, które powstały w trakcie tykocińskiego pleneru malarskiego w 1989 roku.

Amélie Bouvier – Tam, gdzie słońce kładzie się spać

„[D]ała się słyszeć nagle wielka eksplozja w powietrzu […], po czym nastąpił mocny świst, połączony z dźwiękiem ciał szybko spadających, i silne uderzenie w kilku miejscach o ziemię” – tak Jan Wolski, nauczyciel białostockiego gimnazjum, opisał na podstawie relacji świadków deszcz meteorytów, który spadł 5 października 1827 roku w podbiałostockiej wsi Fasty. Relacja ta miała ogromne znaczenie z uwagi na rozwijające się w tamtym czasie badania naukowe nad meteorytami – ich początek datuje się na publikacje książek Ernsta Chladniego i Jeana-Baptiste’a Biota z przełomu XVIII i XIX wieku.

Diana Lelonek – „Kompost”

„Kompost” to nowa, popandemiczna (czy raczej śródpandemiczna) wystawa Diany Lelonek – artystki łączącej sztukę z naukami przyrodniczymi i aktywizmem, badającej relacje między ludźmi i nieludźmi a środowiskiem. Kompost to cmentarzysko roślin – a zarazem niezwykle żyzne miejsce powstawania życia, ciepłe schronienie umożliwiające przetrwanie czy przepoczwarzenie się do nowej formy.

Grzegorz Bożek – „Cześć! Cześć!” – wystawa w Baszcie Czarownic

Solową wystawę zatytułowaną „Cześć! Cześć!” zaprezentuje w Baszcie Czarownic w Słupsku Grzegorz Bożek. Wystawa trwa od 15.04.2021 do 30.06.2021. Jej zwiedzanie będzie możliwe po ponownym otwarciu galerii.

Katarzyna Wyszkowska – “Obudź mnie za pięć minut”

„Obudź mnie za pięć minut” to wystawa Katarzyny Wyszkowskiej – młodej artystki odnoszącej się w swojej twórczości do szerokiego spektrum tematów, między innymi kryzysu klimatycznego, szowinizmu gatunkowego czy wybranych kwestii społeczno-politycznych.

Jerzy Hejnowicz „Mayday 2-0-2-1” – wystawa w CAT w Ustce

W Centrum Aktywności Twórczej w Ustce zagości wystawa Jerzego Hejnowicza pt. „Mayday 2-0-2-1” która odwołuje się do tragicznych wydarzeń z niedalekiej przeszłości – śmierci załogi podwodnego rosyjskiego okrętu atomowego K-141 KURSK. W swojej instalacji artysta odnosi się do praktycznego skazania na śmierć ocalałych członków załogi, poświęconych w imię politycznych strategii i ochrony militarnych sekretów.

sztuka

Archiwum

Artykuły, wywiady, eseje.

FILM

Obrazy i słowa

Obrazy i słowa

Sara Nowicka

Mam szczęście pracować w pięknym, modernistycznym gmachu, powstałym na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych zeszłego wieku. Przypomina trochę budynki z arcydzieł niemieckiego ekspresjonizmu – futurystyczne i monumentalne, które onieśmielają i fascynują jednocześnie.

czytaj dalej
Recenzja – “Father”, film Małgi Kubiak, 1988

Recenzja – “Father”, film Małgi Kubiak, 1988

Andrzej Słodkowski

Father, ten krótki bardzo piękny film to jest właśnie to, co lubię w kinie. Ten tekst jest prozą poetycką, on w połączeniu z obrazem dookreśla Tekst dla Ojca Malgi, poety Tadeusza Kubiaka. Jak widzę kondensację ruchu chmur, mórz, gór i ten łagodny ruch, on jest przebity obrazem z innego wymiaru. I to wskazuje na to, że to nie jest po prostu kino impresyjne, i wraz z tekstem zostaje to odczytane, to jest synteza tekstu z obrazem.

czytaj dalej
Cały ten seks

Cały ten seks

Sara Nowicka

W jednym z poprzednich tekstów utyskiwałam na to, że w polskim kinie nie ma wolnej miłości. Niedawna premiera „Erotiki 2022”, kolektywnego filmu wyreżyserowanego przez Kasię Adamik, Olgę Chajdas, Annę Jadowską, Annę Kazejak i Jagodę Szelc uświadomiła mi, że to problem o wiele poważniejszy niż myślałam. Dlaczego, kiedy polskie autorki poruszają temat seksu, musi się to dziać w obrębie dramatu społecznego, a nie filmu erotycznego?

czytaj dalej

FOTOGRAFIA

Mateusz Żurowski
rabbitsanalogue

Rabbitsanalogue (Mateusz Żurowski) to twórca młody, ambitny i bezkompromisowy w tworzeniu swojej własnej, świeżej wizji obrazu. W ciągu 3-niespełna letniej kariery stworzył wiele interesujących zdjęć będących podstawą jego stylu, ale i wytyczających ścieżkę dalszego rozwoju w obszarze sztuk wizualnych.

 

Jan Bułhak

Urodził się 6 października 1876 roku w Ostaszynie opodal Nowogródka. Uczył się w Nowogródku, następnie studiował filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Studiów nie skończył, gdyż warunki materialne zmusiły go do powrotu do rodzinnego Ostaszyna. W 1905 roku zaczął zajmować się fotografią, początkowo po dyletancku. Eksperymentował na otrzymanym przez żonę w prezencie aparacie. Dopiero wiele lat później zmieniła się owa rozrywka w prawdziwą twórczość fotograficzną. Przełomem było zetknięcie się Bułhaka z Ferdynandem Ruszczycem, malarzem i późniejszym profesorem Wydziału Sztuk Pięknych na Uniwersytecie im. Stefana Batorego w Wilnie.

 

animacja

Trailer

KAPRAL WOJTEK – A BEAR NAMED WOJTEK

Przedstawiamy pilot filmu animowanego realizowanego w polsko-brytyjskiej koprodukcji:

To półgodzinny film animowany oparty na historii słynnego niedźwiedzia Wojtka, żołnierza polskiej armii walczącej pod dowództwem generała Władysława Andersa.

Uczestniczył w bitwie pod Monte Cassino. Wojtek podzielił los wielu polskich żołnierzy walczących z hitlerowskimi Niemcami na froncie zachodnim II Wojny Światowej, pozostał na Zachodzie, wylądował w końcu w Ogrodzie Zoologicznym w Edynburgu.

Właśnie mieszkaniec Edynburga, wybitny artysta filmu animowanego, Iain Gardner, poruszony tą historią postanowił przenieść ją na ekran. Scenariusz filmu napisał znany polski autor – Wojciech Lepianka.

Półgodzinny film, w którym nie będzie brakowało dramatycznych, ale i zabawnych scen powstaje w trzech studiach animacji – w Filmografie w Warszawie, The Illuminated Film Company w Londynie i Animation Garden w Edynburgu. Koproducentami filmu są British Film Institute, Screen Scotland, TVP S.A., Polski Instytut Sztuki Filmowej, a także Running Rabbit Films z Warszawy i nasze Stowarzyszenie Artystyczne SZTUKA. Producentami ze strony brytyjskiej są Iain Gardner i Iain Harvey (m.in. producent takich filmów jak oscarowe The Snowman i When the Wind Blows, ze strony polskiej – Włodzimierz Matuszewski i Joanna Ronikier.

wspomnienie o andrzeju skoczylasie

Włodzimierz Matuszewski

ANDRZEJ, JESTEŚ!

O ludziach, którzy pożegnali się z tym światem, mówi się – najczęściej – dobrze, no i, co jeszcze bardziej oczywiste – w czasie przeszłym. „Był”, „zrealizował”, „napisał”, „zorganizował”, „stworzył”, „zasłużył się”. To taka logika i poetyka mów pogrzebowych i wspomnień pośmiertnych: trzeba życzliwie podsumować i zamknąć trumnę, wpakować do grobu… zasypać, przywalić płytą. Zgodnie ze sformułowaniem Gombrowicza – zaszpuntować. Tak… ale są osoby, których istnienie tak emanuje energią, intensywnością, siłą ducha, czasami bardzo karnawałowo-przekornego i inspirującego, że tak łatwo „zaszpuntować” się nie dają. Taki JEST (a nie „był”) Andrzej.

Nasz język jest bardzo bogaty, czasami zdumiewająco bogaty, ale ma pewien niedostatek, w postaci niewielu odmian czasu gramatycznego. Czas przeszły, teraźniejszy, przyszły… – koniec. W angielskim występuje czas „present perfect”, który łączy czas przeszły z teraźniejszością. Określa czynność rozpoczętą w przeszłości, która trwa teraz lub jej skutki też trwają. On by bardziej pasował do opowiadania o Andrzeju niż prosty czas przeszły. To prawda – już nic nie namaluje, nic nie napisze. Nic nie powie. Ale jego obrazy wciąż istnieją, mogą budzić takie czy inne reakcje, oceny, mogą inspirować, pobudzać wyobraźnię, czy zmysł estetyczny. Jego teksty, jak choćby pisany jeszcze wspólnie z Joanną blog Sztuka pro contra, doczekają się mam nadzieję upowszechnienia, na jakie zasługują. Jego szczególna, specyficzna i – wyjątkowa osobowość zostanie w pamięci osób, które się z nim zetknęły. Szyderca, Zoil okrutny, potrafiący nieźle dopiec, ale też i auto-szyderca, tak samo okrutny dla siebie. Dobry człowiek… wiem, że to brzmi naiwnie, jak z opowiadań Czechowa, a jednak – to właśnie często dziwnie się łączy z osobowością twardą, do bólu krytyczną, ale – nie niszczącą. Nie likwidującą i nie unicestwiającą, ale tworzącą i wrażliwą na Piękno. To krytycyzm analityczny, rozumiejący. Bezlitośnie starający się dojść do prawdy, wiedząc jak często jest ona skomplikowana. Nieuznający prawd objawionych ani narzuconych. Także w sztuce. Stawiający na rozum, racjonalność, racjonalizm wbrew odżywającym tak intensywnie uprzedzeniom, ideologicznym czy też pseudo-religijnym szaleństwom, fobiom, mitomanii i szowinizmowi. Krytyczny wobec stereotypów, uproszczeń, wszelkiej propagandy, ideologicznego rozwydrzenia. Jego energia i przekorny Duch cały czas jest.

Andrzej, jesteś!

 

Andrzej Skoczylas
1939-2020

Z głębokim żalem zawiadamiamy,
że 4 września 2020 zmarł nagle w Warszawie Andrzej Skoczylas,
redaktor naczelny SZTUKI od 1984 roku.

 

 

Dane kontaktowe

WYDAWCA:
STOWARZYSZENIE ARTYSTYCZNE SZTUKA
00-260 WARSZAWA
MOSTOWA 4 m1/2
KRS 000122705
NIP 5261001202
REGON 010700014
redakcja@czasopismosztuka.pl

Redakcja

redakcja@czasopismosztuka.pl

social media