„Pod powierzchnią”. Świat ilustracji Joanny Concejo

23 lut, 2022Aktualności, Felieton, Wystawy

[dss_post_featured_image _builder_version=”4.5.7″ _module_preset=”default”][/dss_post_featured_image]

Joanna Concejo (z d. Iwankowicz) to polska ilustratorka, mieszkająca od 1998 roku we Francji. Jej przekrojową wystawę prezentuje Gdańska Galeria Miejska. Jest autorką ilustracji do wielu książek wydanych we Francji, Włoch, Hiszpanii i Szwajcarii, a także w Polsce. Stale współpracuje z polską noblistką Olgą Tokarczuk.

Ilustracje Joanny Concejo wprowadzają nas w magiczny świat rysunku. Uwodzą nas melancholią i dbałością o szczegół. Przywołują wspomnienia z dzieciństwa i otwierają nowe drogi i możliwości interpretacji. Prace artystki odbiera się wszystkimi zmysłami. Stanowią pomost pomiędzy wyobraźnią, a tym co realne. Ilustracje, jak mówi artystka, powstają w szkicowniku tradycyjną metodą. „Uwielbiam rysować ołówkiem, ponieważ jest w nim coś bardzo intymnego, wrażliwego, kruchego i niepokojącego… Ołówek przewodzi każde wahanie i drżenie dłoni”. Artystka kreuje bajkowe światy za pomocą niedopowiedzenia i nutki niewinnej egzystencji. Często operuje perspektywą dziecka. Ilustracje wychodzące spod jej ręki cechuje jednakże swoiste wyczuwalne napięcie, wibracje jej kreski są obecne pomiędzy liniami w rysunku. Wszystko to dopełnia materiał, który wzmacnia dramaturgię odbioru.

W jej pracach pojawiają się surrealistyczne motywy, w których zauważalnie dominują motywy roślinne. Ilustrując książki ważny jest dla artystki dialog między tekstem a obrazem. Otwiera on coś nowego i nieoczekiwanego. Kolejne drogi i nowe możliwości interpretacji. „Jak dwie istoty trzymające się za ręce, gdy idą razem na swoją ścieżką. Ich spotkanie, ich związek jest piękny. Dla mnie to samo dzieje się z ilustracją w książce’’.
„Pod powierzchnią’’ jest wystawą, która zaprasza do jej wyrafinowanego świata poprzez ukazanie jej twórczości w niecodzienny sposób. Możemy zapoznać się z szerokim wachlarzem artystycznego warsztatu: techniki skalowania, wycinanki, hafty oraz interaktywne instalacje, pokazujące popularne motywy z jej twórczością w formie zabawy z odbiorcą. Ekspozycja robi ogromne wrażenie, w szczególności jej interaktywny wymiar. Z równym zaciekawieniem odbierał instalację mój pięcioletni syn. W końcu można było użyć wszystkich zmysłów do odbioru sztuki. Nie tylko zobaczyć i usłyszeć ale również zaangażować pozostałe narządy zmysłu: smak, węch i dotyk.

Anna Matuszewska

[dss_masonry_gallery images=”4222,4221,4220,4219,4218″ title_in_lightbox=”on” _builder_version=”4.9.1″ _module_preset=”default” hover_enabled=”0″ sticky_enabled=”0″][/dss_masonry_gallery]

Polecamy

Kama Zboralska o rzeźbie i rynku sztuki w Polsce

Przez dekady rzeźba funkcjonowała w powszechnej świadomości według utartego, niemal pomnikowego schematu. Kojarzyła się z ciężką bryłą z marmuru lub brązu, zastygłą na wysokim cokole, albo z pamiątkowym popiersiem w muzealnej sali, do którego nie wolno się zbliżyć, a tym bardziej go dotknąć. Zastygła, dystyngowana i niedostępna – trwała w bezpiecznym dystansie od codziennego życia. Tymczasem świat trójwymiarowego tworzywa przeszedł cichą, lecz głęboką rewolucję.

Oś Transcendencji – rozmowa z Maliną Wieczorek

Twórczość Maliny Wieczorek, a w szczególności jej najnowsza wystawa „Oś Transcendencji”, stanowi radykalną propozycję powrotu do podmiotowości. Jako artystka, która przez lata z sukcesem łączyła świat kampanii społecznych z czystą formą malarską, Wieczorek zaprasza nas do procesu, który wykracza poza ramy estetyki.

Rozmowa ze Stasysem Eidrigevičiusem

Większość z nas patrzy na świat w sposób zaprogramowany na ignorowanie niewygodnych detali. Przesuwamy wzrokiem po nieszczelnych oknach, unikamy myśli o przemijaniu, a dźwięki pogrzebowych pieśni traktujemy jak tło, od którego najlepiej się odciąć. Stasys Eidrigevičius, wnikliwy obserwator ludzkiej kondycji robi dokładnie odwrotnie.

Share This