Ukazuje się od 1946 w Krakowie, a następnie w Warszawie jako PRZEGLĄD ARTYSTYCZNY, od 1974 SZTUKA, Rok (56) XXVIII | Wydanie internetowe Rok (2) SZTUKA 2021

BLINKERED – [having or showing a narrow or limited outlook] – wystawa malarstwa Łukasza Olka

4 Lut, 2021Aktualności

Blinkered to wycinek świata ukazujący się w obiektywie fotograficznym, przełożony na język malarstwa abstrakcyjnego przez debiutującego malarza Łukasza Olka. Fotograficzny sposób przedstawienia, oparty na ostrości i precyzji kompozycyjnej w zestawieniu z malarską spontanicznością jest oryginalnym zapisem rzeczywistości, który balansuje na styku malarstwa i fotografii.

Dzieła prezentowane na wystawie to w przeważającej mierze studium pejzażu. Niejednorodny, ale jednocześnie odrębny skrawek przestrzenny został zawężony do zaledwie kilku pikseli, aby następnie zostać rozciągnięty na wielkoformatowy obraz. To co figuratywne, zostaje zredukowane do możliwie najprostszej, a tym samym najistotniejszej esencji formalnej.

Malarstwo to, w odróżnieniu od fotografii, daje nam możliwości “podejrzenia” procesu twórczego, co jest zresztą zamierzoną formą dialogu z widzem. Możemy zobaczyć wielkoformatowe płótna zamalowane po kilka/kilkanaście razy, szerokimi pasami chłodnych i intensywnych kolorów o chropowatych i poszarpanych brzegach. Naprzemienne użycie laserunku i impasto, ujawnia nie tylko poszczególne warstwy obrazu a nawet jego pierwotną powierzchnię. Pieczołowitość w nakładaniu farb celem uzyskania elementów przestrzennych w fakturze tła, wydobywa z dzieł niejednorodne, aczkolwiek intensywne światło podkreślające wibrującą kolorystykę. Jednakże, te subtelnie, rozpływające się formy często zostają gwałtownie przecięte poprzez użycie agresywnych efektów wizualnych, takich jak nakładanie grubej warstwy farby nożem, przecierania czy żłobienia. Te zabiegi techniczne zachęcają nas do dokonania estetycznej wiwisekcji, poprzez poszukiwanie ukrytych detali na powierzchni prac. Mamy do czynienia z efektem dualistycznej percepcji, która polega na oglądaniu dużych obrazów z możliwie jak najbliższej odległości. Staranność warsztatowa wynika z umiejętności uważnej obserwacji. Artysta podejmuje się śmiałego zabiegu wyłuskania ze skrawka rzeczywistości wybranych elementów, dokonując ich dekonstrukcji, poprzez zabawę z podstawowymi wartościami formalnymi takimi jak rozmiar, kolor czy struktura. Efektem tych zabiegów są dzieła, które w niewymuszony sposób wabią nas swoją estetyką i wprowadzają w uprzywilejowany stan wizualnej kontemplacji.

Wystawa pod patronatem medialnym SZTUKI

Kurator wystawy: Maja Tyborska
Data i miejsce: 28.01 – 31.03.2021, Domoteka, Warszawa

www: www.lukaszolek.com
facebook:
www.fb.com/TsrArt
instagram:
www.instagram.com/art.tsr

Polecamy

Kochajmy się!

Włodzimierz Matuszewski
Pierwszy kwartał roku był momentem trudnym, przykrym dla nas, dla całej ludzkości, w izolacji, w strachu przed wirusem, przed karami za złamanie ograniczeń. W tym smutnym czasie chciałbym jednak wyrazić swoją radość z faktu drobnego, i w ogóle „mikro” wobec globalnych problemów, mianowicie – z porażki. Mikroporażka polegała na tym, że złożony przez nasz projekt filmu „mikrobudżetowego” (tak, tak – w tym zwykle dość kosztownym przemyśle filmowym istnieje też coś takiego!) – odpadł. No cóż, jest konkurencja i wiadomo, że jest dużo więcej projektów niż dotacji. Więc nie ma co robić tragedii. Nawet mikrotragedii. Tym bardziej, że załączona opinia natchnęła mnie optymizmem.

Wśród mchów i porostów

Sara Nowicka

Chyba wszyscy równie niecierpliwie każdego roku czekamy na wiosnę. Na wszechobecny nadmiar zieleni, wybuch pąków, zniewalający zapach świeżych kwiatów i bzyczenie pierwszych owadów, które już niedługo zacznie być nieznośne. Filmowi twórcy zmyślnie wykorzystują ten obezwładniający nasze zmysły szał uniesień. Natura w wiosennym rozkwicie lub letnim słońcu często jest tłem erotycznych historii, zapadających w pamięć i budzących zazdrość oglądających.

Czasem jestem łaski pełna, czasem całkiem pusta

Dzień kobiet. Dla mnie święto traumatyczne. Nie tylko dlatego, że kojarzy nam się z fatalnym ustrojem socjalistycznym, który paradoksalnie odsunął ludzkość od idei komunizmu na dziesiątki lat, jeśli nie na zawsze. To byłabym w stanie wybaczyć tak, jak wybaczam mojemu państwu, że nie musiałam płacić za edukację. Dzień kobiet natomiast zawsze wzbudzał mój niepokój, ponieważ brutalnie przypominał mi, jak bardzo odbiegam od ogólnie przyjętego, pożądanego modelu kobiecości.