Ukazuje się od 1946 w Krakowie, a następnie w Warszawie jako PRZEGLĄD ARTYSTYCZNY, od 1974 SZTUKA, Rok (56) XXVIII | Wydanie internetowe Rok (2) SZTUKA 2021

felieton

POPkultyzm w sosie własnym

Michalina Olszańska-Rozbicka

Czasem jestem łaski pełna, czasem całkiem pusta

Czasem jestem łaski pełna, czasem całkiem pusta

Dzień kobiet. Dla mnie święto traumatyczne. Nie tylko dlatego, że kojarzy nam się z fatalnym ustrojem socjalistycznym, który paradoksalnie odsunął ludzkość od idei komunizmu na dziesiątki lat, jeśli nie na zawsze. To byłabym w stanie wybaczyć tak, jak wybaczam mojemu państwu, że nie musiałam płacić za edukację. Dzień kobiet natomiast zawsze wzbudzał mój niepokój, ponieważ brutalnie przypominał mi, jak bardzo odbiegam od ogólnie przyjętego, pożądanego modelu kobiecości.

czytaj dalej
Baśń o zlęknionym słowiańskim Golemie

Baśń o zlęknionym słowiańskim Golemie

Michalina Olszańska-Rozbicka

Istnieje sobie taki ulepiony ze świadomości zbiorowej Golem, którego nazywamy Opinią Społeczną. Opinia Społeczna musi się oburzać, bo to praktycznie wszystko, co robi. Niczym chór w tragedii antycznej ochoczo wyraża swoją zbiorową mądrość, najczęściej dla większego dramatyzmu dzieląc się na dwa zantagonizowane obozy. Nierzadko całkiem losowo.

czytaj dalej
Córeczko, nie bądź grzeczna

Córeczko, nie bądź grzeczna

Czy jestem feministką? Kilka lat temu powiedziałabym, że nie. Ale nie dlatego, że nie zgadzałam się z postulatami środowisk lewicowych. Po prostu brzydziłam się łatek. Nie czułam potrzeby określania dokładnie swoich poglądów politycznych, ani orientacji seksualnej, już nie mówiąc o czymś tak płynnym, jak wiara. Godząc się na przynależność do jakiejś grupy, niejako podpisujemy się pod wszystkim, co ślina przyniesie na język jej najgłośniejszym przedstawicielom.

czytaj dalej
Podążaj drogą Maat

Podążaj drogą Maat

Przygotowując się do tego tekstu, trafiłam na artykuł pt. „Prawo i Sprawiedliwość w Starożytnym Egipcie”. I oczywiście mój mózg od razu wziął się za fantazjowanie o przygodach partii rządzącej w krainie faraonów.

czytaj dalej
Oni nie chcą, żebyś o tym wiedział

Oni nie chcą, żebyś o tym wiedział

Dzisiaj pomówimy sobie o fenomenie, który jest mi znany aż za dobrze i z jednej strony go uwielbiam, a z drugiej szczerze nienawidzę. O teoriach spiskowych. Wielu moim znajomym sprawia wręcz erotyczną rozkosz tworzenie koszmarnych scenariuszy, sugerujących, że właściwie każde nasze pierdnięcie jest sterowane z góry.

czytaj dalej
Rycerze Barabasza

Rycerze Barabasza

Ostatnio facebooka obiegło zdjęcie małej dziewczynki o wzroku weterana wojny w Wietnamie, tulącej obraz z wizerunkiem Matki Boskiej oraz… karabin. Zdjęcie to pochodziło ze strony Polska Katolicka, na której pojawiały się cyklicznie materiały z tą samą małą dziewczynką oraz jej starszym bratem – były to zdjęcia albo jawnie nawołujące do przemocy, albo po prostu obrażające ludzi o innych poglądach.

czytaj dalej
Powrót Bachantek

Powrót Bachantek

„To jest wojna!” – krzyczymy od czwartku, od kiedy Trybunał Konstytucyjny wykonał w naszą stronę gest Lichockiej i to w najdelikatniejszym temacie, od lat będącym w Polsce tykającą bombą. Wczoraj, we wtorek, naczelnik państwa dolał oliwy do ognia, wygłaszając orędzie do narodu prosto z muzeum figur woskowych Madame Tussauds i bez mrugnięcia okiem nawołując do przemocy w obronie nie tyle nawet polskich kościołów, co Kościoła Polskiego.

czytaj dalej

felieton

Tomasz Rudomino
dla SZTUKI

Kochajmy się!

Kochajmy się!

Włodzimierz Matuszewski
Pierwszy kwartał roku był momentem trudnym, przykrym dla nas, dla całej ludzkości, w izolacji, w strachu przed wirusem, przed karami za złamanie ograniczeń. W tym smutnym czasie chciałbym jednak wyrazić swoją radość z faktu drobnego, i w ogóle „mikro” wobec globalnych problemów, mianowicie – z porażki. Mikroporażka polegała na tym, że złożony przez nasz projekt filmu „mikrobudżetowego” (tak, tak – w tym zwykle dość kosztownym przemyśle filmowym istnieje też coś takiego!) – odpadł. No cóż, jest konkurencja i wiadomo, że jest dużo więcej projektów niż dotacji. Więc nie ma co robić tragedii. Nawet mikrotragedii. Tym bardziej, że załączona opinia natchnęła mnie optymizmem.

czytaj dalej
Montmartre

Montmartre

Wybrałem się na Abesses, aby z tamtej strony dojść do rue Lepic. Wszystko dlatego, że przypomniał mi się film „Ronin”. Robert de Niro jako Sam, pojawia się na schodkach Montmartre, staje na chwilę i wchodzi do bistrot. Tam czeka nie niego reszta spiskowców. Wcześniej zagląda na zaplecze, gdzie chowa swój pistolet.

czytaj dalej

Dane kontaktowe

WYDAWCA:
STOWARZYSZENIE ARTYSTYCZNE SZTUKA
00-260 WARSZAWA
MOSTOWA 4 m1/2
KRS 000122705
NIP 5261001202
REGON 010700014
redakcja@czasopismosztuka.pl

Redakcja

redakcja@czasopismosztuka.pl

social media