Ukazuje się od 1946 w Krakowie, a następnie w Warszawie jako PRZEGLĄD ARTYSTYCZNY, od 1974 SZTUKA, Rok (56) XXVIII | Wydanie internetowe Rok (2) SZTUKA 2021

Wystawa – Helmut Newton:
Lubię silne kobiety

16.10.2020 – 28.03.2021 r.
Centrum Sztuki Współczesnej w Toruniu

ważne dla sztuki

WESPRZYJ SZTUKĘ.
PRZEKAŻ 1% PODATKU 

Sztuka jest wydawana przez niekomercyjne Stowarzyszenie Artystyczne. Nie utrzymujemy się z pomocy państwowej ani z reklam.
Chcemy dzielić się z naszymi czytelnikami najlepszą jakością merytoryczną naszych artykułów i aktualności o sztuce w Polsce. Potrzebne są na to coraz większe nakłady finansowe. Wspomóż nas.
Dziękujemy!

Link do OPP >

Ekspresjonizm w sztuce polskiej

Sam termin „ekspresjonizm” użyty po raz pierwszy w 1901 r. w Paryżu przez malarza J. A. Hervè, pojawia się w Polsce w czerwcu 1911 r. w zamieszczonej przez poznański „Przegląd Wielkopolski” recenzji z pokazu obrazów francuskich fowistów w ramach XXII wystawy Berlińskiej Secesji; za katalogiem wystawy zostali oni nazwani „ekspresjonistami”. Wkrótce niemiecka krytyka artystyczna przejęła termin, dostrzegając możliwość związania go z narodową tradycją artystyczną. Przed I wojną światową „niemiecki” ekspresjonizm przeciwstawiony został „francuskiemu” kubizmowi i „włoskiemu” futuryzmowi, tworząc trójczłonowy układ europejskiej awangardy. Znalazło to odbicie w Polsce, w tytule lwowskiej „Wystawy futurystów, kubistów i ekspresjonistów” urządzonej w 1913 r. Kubiści i futuryści nie pojawili się na niej, wystawili swe prace natomiast „ekspresjoniści niemieccy, czescy i rosyjscy – A. Jawlenski, W. Kandinsky, O Kokoschka, B. Kubišta, L. Meidner, Segal i in. W tym czasie określenie „ekspresjonizm”, które jako pochodna jednej z podstawowej kategorii estetycznych, zachowało pewną elastyczność (czym różniło się od ściślej określonego czasowo i formalnie kubizmu czy futuryzmu), zostało w Niemczech i w Polsce uznane za nadrzędne w stosunku do tendencji „nowej sztuki”, Trzeba tu dodać, że kubistyczną geometryzację i futurystyczną dynamikę uznano za jeden z głównych środków formalnych, którymi malarz ekspresjonista operował.

Sny o wolności. Kino Waleriana Borowczyka

Część 1

Sara Nowicka

W jednej ze scen Bestii (1975), w długim zbliżeniu, pokazany jest biały gorset, utopiony w leśnym strumyku. Część garderoby będzie później rodzinnym trofeum, ukrytym pod szkłem, przypominającym zwycięstwo szlachcianki nad mityczną bestią. Przywołany kadr wiele mówi o twórczości Waleriana Borowczyka. Pokazuje rewolucyjny wymiar jego kina, uwalniającego erotyzm z uwierającego gorsetu, przywiązanie autora do detali i jego plastyczne zaplecze.

felieton

POPkultyzm w sosie własnym

Michalina Olszańska-Rozbicka

Czasem jestem łaski pełna, czasem całkiem pusta

Czasem jestem łaski pełna, czasem całkiem pusta

Dzień kobiet. Dla mnie święto traumatyczne. Nie tylko dlatego, że kojarzy nam się z fatalnym ustrojem socjalistycznym, który paradoksalnie odsunął ludzkość od idei komunizmu na dziesiątki lat, jeśli nie na zawsze. To byłabym w stanie wybaczyć tak, jak wybaczam mojemu państwu, że nie musiałam płacić za edukację. Dzień kobiet natomiast zawsze wzbudzał mój niepokój, ponieważ brutalnie przypominał mi, jak bardzo odbiegam od ogólnie przyjętego, pożądanego modelu kobiecości.

czytaj dalej

Montmartre

Wybrałem się na Abesses, aby z tamtej strony dojść do rue Lepic. Wszystko dlatego, że przypomniał mi się film „Ronin”. Robert de Niro jako Sam, pojawia się na schodkach Montmartre, staje na chwilę i wchodzi do bistrot. Tam czeka nie niego reszta spiskowców. Wcześniej zagląda na zaplecze, gdzie chowa swój pistolet.

Zemsta Belferki

Małga Kubiak

…zaczęłam pisać „To Jest Fikcja”, przecież nie jest prawdą, że brat Władysława Jagiełły jest moim przodkiem, wyluzuj – to fikcja. Tak dawno już nie pisałam, gdyż znudziło mi się pisanie.

22 sierpnia 2020
Dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie Piotr Bernatowicz mianowany na tę strategiczną funkcję przez wicepremiera, ministra MKiDN Piotra Glińskiego wreszcie przeszedł do konkretów sprawowanej przez siebie funkcji.

AKTUALNOŚCI

Wystawa pod patronatem medialnym SZTUKI

BLINKERED – [having or showing a narrow or limited outlook] – wystawa malarstwa Łukasza Olka

Blinkered to wycinek świata ukazujący się w obiektywie fotograficznym, przełożony na język malarstwa abstrakcyjnego przez debiutującego malarza Łukasza Olka. Fotograficzny sposób przedstawienia, oparty na ostrości i precyzji kompozycyjnej w zestawieniu z malarską spontanicznością jest oryginalnym zapisem rzeczywistości, który balansuje na styku malarstwa i fotografii.

Wirtualny spacer po wystawie „Milky Way”

Do 11 kwietnia za pośrednictwem strony bwa.oststrowiec.pl można odbyć wirtualny spacer po najnowszej wystawie prezentowanej w Galerii Biura Wystaw Artystycznych „Milky Way”, której autorem jest Kornel Janczy.

Wystawa Bogny Burskiej „Krew i Cukier”

30 marca zostanie udostępniony wirtualny spacer 3D po wystawie “Krew i cukier”. Ze względu na obostrzenia Galeria pozostaje zamknięta dla odwiedzających. Jak tylko będzie możliwe ponowne zwiedzanie galerii sztuki wystawa zostanie wznowiona w formie stacjonarnej.

Wystawa „Wspólnota”

30 marca miała otworzyć się nowa wystawa w Galerii Salonu Akademii Koneser, ze względu na obostrzenia można jednak póki co oglądać ją w formie dokumentacji. Kuratorowana przez Eulalię Domanowską, do niedawna dyrektorkę Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, Wspólnota prezentuje prace Koła Naukowego Artystów, inicjatywy powołanej do życia przez profesora warszawskiej ASP i dyrektora Salonu Akademii Pawła Nowaka z okazji dziesięciolecia galerii.

Sebastian Winkler – Skóra spruta i krew popsuta (Skin is Soiled, Blood is Spoiled)

26 marca w Stroboskop Art Space otworzy się wystawa Sebastiana Winklera, absolwenta malarstwa na warszawskiej ASP, a obecnie asystenta w Pracowni Sztuki w Przestrzeni Publicznej na macierzystej uczelni.

For/ma/cja w Galerii XXI

Warszawska Galeria XX1 zaprasza na wystawę For/ma/cja, która będzie dostępna do oglądania przez witryny Galerii.
Otwierana w czwartek (25.03) For/ma/cja to kuratorowany przez Jacka Staszewskiego pokaz trzech artystów – Rafała Kochańskiego, Piotra Siwczuka i samego Staszewskiego – odnoszących się do ludzkiej cielesności, fizyczności i materialności, choć na zupełnie inne sposoby i dochodząc do różnych, odmiennych wniosków.

Projekt ROZKWITAMY

Kreatywny sposób obejścia lockdownowych obostrzeń proponują Galerie HS i Nanazenit, które postanowiły połączyć siły i w sobotę (27.03) zaprezentują projekt Rozkwitamy. W jego ramach rolę tymczasowych galerii pełnić będzie siedem warszawskich kwiaciarni.

E-wernisaż wystawy „Oblicza kobiety”

Akademia Twórczości przy Centrum Kultury i Sztuki w Skierniewicach zaprasza na wystawę pocztówek „Oblicza kobiety” z kolekcji: M. Lipskiej-Szpunar, M. Bartosiewicz, M. Węgrzynowicza, M. Pierzankowskiego.

sztuka

Archiwum

Artykuły, wywiady, eseje.

FILM

Wśród mchów i porostów

Wśród mchów i porostów

Sara Nowicka

Chyba wszyscy równie niecierpliwie każdego roku czekamy na wiosnę. Na wszechobecny nadmiar zieleni, wybuch pąków, zniewalający zapach świeżych kwiatów i bzyczenie pierwszych owadów, które już niedługo zacznie być nieznośne. Filmowi twórcy zmyślnie wykorzystują ten obezwładniający nasze zmysły szał uniesień. Natura w wiosennym rozkwicie lub letnim słońcu często jest tłem erotycznych historii, zapadających w pamięć i budzących zazdrość oglądających.

czytaj dalej
Gra w klasy

Gra w klasy

Sara Nowicka

Światowe kino z uwagą przygląda się coraz bardziej napiętym konfliktom społecznym. Szczególnie dysproporcje między biednymi a bogatymi są ostatnio chętnie brane na tapet. Popularność takich tytułów jak „Parasite” (2019, reż. Joon-ho Bong), „To my” (2019, reż. Jordan Peele) czy „Polowanie” (2020, reż. Craig Zobel) świadczy o tym, że uniwersalne opowieści o braku porozumienia między przedstawicielami różnych klas są potrzebne oraz interesujące dla widzów.

czytaj dalej
Recenzja – PPPasolini, film Małgi Kubiak, 2015

Recenzja – PPPasolini, film Małgi Kubiak, 2015

Andrzej Słodkowski

Gdybyśmy mieli takich artystów w partii komunistycznej jak Pasolini ja bym się zapisał, ale nie mieliśmy. Żeby świat wzbogacić. Teraz świat jest jednokierunkowy, aby go skończenie ułożyć według jednej matrycy, Nato, itd. Forma /FILMU/ jest groteskowa, ale zawartość jest wierna faktom i mitom.. Nawet dziś nie wiemy, jak zginęła Marylin Monroe, zabójstwo czy samobójstwo? Zabójstwo jest bardziej logiczne, jako pierwsze zabójstwo z serii J.F.K. Morderstwo Pasoliniego jest brutalne, mocne w tradycji kina brutalnego. /Rzym, Miasto Otwarte Roberta Rosselliniego./

czytaj dalej

FOTOGRAFIA

Mateusz Żurowski
rabbitsanalogue

Rabbitsanalogue (Mateusz Żurowski) to twórca młody, ambitny i bezkompromisowy w tworzeniu swojej własnej, świeżej wizji obrazu. W ciągu 3-niespełna letniej kariery stworzył wiele interesujących zdjęć będących podstawą jego stylu, ale i wytyczających ścieżkę dalszego rozwoju w obszarze sztuk wizualnych.

 

Jan Bułhak

Urodził się 6 października 1876 roku w Ostaszynie opodal Nowogródka. Uczył się w Nowogródku, następnie studiował filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Studiów nie skończył, gdyż warunki materialne zmusiły go do powrotu do rodzinnego Ostaszyna. W 1905 roku zaczął zajmować się fotografią, początkowo po dyletancku. Eksperymentował na otrzymanym przez żonę w prezencie aparacie. Dopiero wiele lat później zmieniła się owa rozrywka w prawdziwą twórczość fotograficzną. Przełomem było zetknięcie się Bułhaka z Ferdynandem Ruszczycem, malarzem i późniejszym profesorem Wydziału Sztuk Pięknych na Uniwersytecie im. Stefana Batorego w Wilnie.

 

animacja

Trailer

KAPRAL WOJTEK – A BEAR NAMED WOJTEK

Przedstawiamy pilot filmu animowanego realizowanego w polsko-brytyjskiej koprodukcji:

To półgodzinny film animowany oparty na historii słynnego niedźwiedzia Wojtka, żołnierza polskiej armii walczącej pod dowództwem generała Władysława Andersa.

Uczestniczył w bitwie pod Monte Cassino. Wojtek podzielił los wielu polskich żołnierzy walczących z hitlerowskimi Niemcami na froncie zachodnim II Wojny Światowej, pozostał na Zachodzie, wylądował w końcu w Ogrodzie Zoologicznym w Edynburgu.

Właśnie mieszkaniec Edynburga, wybitny artysta filmu animowanego, Iain Gardner, poruszony tą historią postanowił przenieść ją na ekran. Scenariusz filmu napisał znany polski autor – Wojciech Lepianka.

Półgodzinny film, w którym nie będzie brakowało dramatycznych, ale i zabawnych scen powstaje w trzech studiach animacji – w Filmografie w Warszawie, The Illuminated Film Company w Londynie i Animation Garden w Edynburgu. Koproducentami filmu są British Film Institute, Screen Scotland, TVP S.A., Polski Instytut Sztuki Filmowej, a także Running Rabbit Films z Warszawy i nasze Stowarzyszenie Artystyczne SZTUKA. Producentami ze strony brytyjskiej są Iain Gardner i Iain Harvey (m.in. producent takich filmów jak oscarowe The Snowman i When the Wind Blows, ze strony polskiej – Włodzimierz Matuszewski i Joanna Ronikier.

wspomnienie o andrzeju skoczylasie

Włodzimierz Matuszewski

ANDRZEJ, JESTEŚ!

O ludziach, którzy pożegnali się z tym światem, mówi się – najczęściej – dobrze, no i, co jeszcze bardziej oczywiste – w czasie przeszłym. „Był”, „zrealizował”, „napisał”, „zorganizował”, „stworzył”, „zasłużył się”. To taka logika i poetyka mów pogrzebowych i wspomnień pośmiertnych: trzeba życzliwie podsumować i zamknąć trumnę, wpakować do grobu… zasypać, przywalić płytą. Zgodnie ze sformułowaniem Gombrowicza – zaszpuntować. Tak… ale są osoby, których istnienie tak emanuje energią, intensywnością, siłą ducha, czasami bardzo karnawałowo-przekornego i inspirującego, że tak łatwo „zaszpuntować” się nie dają. Taki JEST (a nie „był”) Andrzej.

Nasz język jest bardzo bogaty, czasami zdumiewająco bogaty, ale ma pewien niedostatek, w postaci niewielu odmian czasu gramatycznego. Czas przeszły, teraźniejszy, przyszły… – koniec. W angielskim występuje czas „present perfect”, który łączy czas przeszły z teraźniejszością. Określa czynność rozpoczętą w przeszłości, która trwa teraz lub jej skutki też trwają. On by bardziej pasował do opowiadania o Andrzeju niż prosty czas przeszły. To prawda – już nic nie namaluje, nic nie napisze. Nic nie powie. Ale jego obrazy wciąż istnieją, mogą budzić takie czy inne reakcje, oceny, mogą inspirować, pobudzać wyobraźnię, czy zmysł estetyczny. Jego teksty, jak choćby pisany jeszcze wspólnie z Joanną blog Sztuka pro contra, doczekają się mam nadzieję upowszechnienia, na jakie zasługują. Jego szczególna, specyficzna i – wyjątkowa osobowość zostanie w pamięci osób, które się z nim zetknęły. Szyderca, Zoil okrutny, potrafiący nieźle dopiec, ale też i auto-szyderca, tak samo okrutny dla siebie. Dobry człowiek… wiem, że to brzmi naiwnie, jak z opowiadań Czechowa, a jednak – to właśnie często dziwnie się łączy z osobowością twardą, do bólu krytyczną, ale – nie niszczącą. Nie likwidującą i nie unicestwiającą, ale tworzącą i wrażliwą na Piękno. To krytycyzm analityczny, rozumiejący. Bezlitośnie starający się dojść do prawdy, wiedząc jak często jest ona skomplikowana. Nieuznający prawd objawionych ani narzuconych. Także w sztuce. Stawiający na rozum, racjonalność, racjonalizm wbrew odżywającym tak intensywnie uprzedzeniom, ideologicznym czy też pseudo-religijnym szaleństwom, fobiom, mitomanii i szowinizmowi. Krytyczny wobec stereotypów, uproszczeń, wszelkiej propagandy, ideologicznego rozwydrzenia. Jego energia i przekorny Duch cały czas jest.

Andrzej, jesteś!

 

Andrzej Skoczylas
1939-2020

Z głębokim żalem zawiadamiamy,
że 4 września 2020 zmarł nagle w Warszawie Andrzej Skoczylas,
redaktor naczelny SZTUKI od 1984 roku.

 

 

Dane kontaktowe

WYDAWCA:
STOWARZYSZENIE ARTYSTYCZNE SZTUKA
00-260 WARSZAWA
MOSTOWA 4 m1/2
KRS 000122705
NIP 5261001202
REGON 010700014
redakcja@czasopismosztuka.pl

Redakcja

redakcja@czasopismosztuka.pl

social media