Ukazuje się od 1946 w Krakowie, a następnie w Warszawie jako PRZEGLĄD ARTYSTYCZNY, od 1974 SZTUKA, Rok (56) XXVIII | Wydanie internetowe Rok (2) SZTUKA 2021

Sny o wolności. Kino Waleriana Borowczyka. Część 2

„Erotyka nie zabija, nie unicestwia, nie nakłania do zła, nie prowokuje do popełniania przestępstwa. Wręcz przeciwnie: łagodzi obyczaje, przynosi radość, daje spełnienie, sprawia bezinteresowną przyjemność”. Biorąc pod uwagę to, że w kinie Borowczyka seks prawie zawsze prowadzi do śmierci, słowa wypowiedziane przez niego w rozmowie z Andrzejem Markowskim, mogą brzmieć śmiesznie. Jednak twórczość autora pełna jest paradoksów. Katolicka moralność nie wyklucza obrazoburczych scen, Eros i Tanatos, pesymizm radości z życia i cielesnych uciech. Po czarnobiałym Goto i utrzymanych w odcieniach szarości oraz przygaszonej zieleni Blanche, Borowczyk stworzył swoje dwa najbardziej ekstatyczne hymny ku czci erotyzmu.

Ekspresjonizm w sztuce polskiej

Sam termin „ekspresjonizm” użyty po raz pierwszy w 1901 r. w Paryżu przez malarza J. A. Hervè, pojawia się w Polsce w czerwcu 1911 r. w zamieszczonej przez poznański „Przegląd Wielkopolski” recenzji z pokazu obrazów francuskich fowistów w ramach XXII wystawy Berlińskiej Secesji; za katalogiem wystawy zostali oni nazwani „ekspresjonistami”. Wkrótce niemiecka krytyka artystyczna przejęła termin, dostrzegając możliwość związania go z narodową tradycją artystyczną. Przed I wojną światową „niemiecki” ekspresjonizm przeciwstawiony został „francuskiemu” kubizmowi i „włoskiemu” futuryzmowi, tworząc trójczłonowy układ europejskiej awangardy. Znalazło to odbicie w Polsce, w tytule lwowskiej „Wystawy futurystów, kubistów i ekspresjonistów” urządzonej w 1913 r. Kubiści i futuryści nie pojawili się na niej, wystawili swe prace natomiast „ekspresjoniści niemieccy, czescy i rosyjscy – A. Jawlenski, W. Kandinsky, O Kokoschka, B. Kubišta, L. Meidner, Segal i in. W tym czasie określenie „ekspresjonizm”, które jako pochodna jednej z podstawowej kategorii estetycznych, zachowało pewną elastyczność (czym różniło się od ściślej określonego czasowo i formalnie kubizmu czy futuryzmu), zostało w Niemczech i w Polsce uznane za nadrzędne w stosunku do tendencji „nowej sztuki”, Trzeba tu dodać, że kubistyczną geometryzację i futurystyczną dynamikę uznano za jeden z głównych środków formalnych, którymi malarz ekspresjonista operował.

felieton

POPkultyzm w sosie własnym

Michalina Olszańska-Rozbicka

Czasem jestem łaski pełna, czasem całkiem pusta

Czasem jestem łaski pełna, czasem całkiem pusta

Dzień kobiet. Dla mnie święto traumatyczne. Nie tylko dlatego, że kojarzy nam się z fatalnym ustrojem socjalistycznym, który paradoksalnie odsunął ludzkość od idei komunizmu na dziesiątki lat, jeśli nie na zawsze. To byłabym w stanie wybaczyć tak, jak wybaczam mojemu państwu, że nie musiałam płacić za edukację. Dzień kobiet natomiast zawsze wzbudzał mój niepokój, ponieważ brutalnie przypominał mi, jak bardzo odbiegam od ogólnie przyjętego, pożądanego modelu kobiecości.

czytaj dalej

Kochajmy się!

Włodzimierz Matuszewski
Pierwszy kwartał roku był momentem trudnym, przykrym dla nas, dla całej ludzkości, w izolacji, w strachu przed wirusem, przed karami za złamanie ograniczeń. W tym smutnym czasie chciałbym jednak wyrazić swoją radość z faktu drobnego, i w ogóle „mikro” wobec globalnych problemów, mianowicie – z porażki. Mikroporażka polegała na tym, że złożony przez nasz projekt filmu „mikrobudżetowego” (tak, tak – w tym zwykle dość kosztownym przemyśle filmowym istnieje też coś takiego!) – odpadł. No cóż, jest konkurencja i wiadomo, że jest dużo więcej projektów niż dotacji. Więc nie ma co robić tragedii. Nawet mikrotragedii. Tym bardziej, że załączona opinia natchnęła mnie optymizmem.

Zemsta Belferki

Małga Kubiak

…zaczęłam pisać „To Jest Fikcja”, przecież nie jest prawdą, że brat Władysława Jagiełły jest moim przodkiem, wyluzuj – to fikcja. Tak dawno już nie pisałam, gdyż znudziło mi się pisanie.

Rozmowy SZTUKI

Rozmowa z prof. Maciejem Szańkowskim

Cykl  Rozmowy SZTUKI rozpoczynamy rozmową z polskim rzeźbiarzem i autorem licznych pomników. Zapraszamy do obejrzenia i wysłuchania wywiadu z prof. Maciejem Szańkowskim.

AKTUALNOŚCI

Jan Eustachy Wolski – W świetle czarnego księżyca raj teraźniejszości został wam odebrany na zawsze

Solowa wystawa malarza w krakowskiej Galerii Widnej, w ramach Copernicus Festival.

We are always in danger of magic

14 maja w galerii Rodriguez w Poznaniu tworzy się wystawa We are always in danger of magic. Będzie to kolejny projekt galerii przygotowany we współpracy z gościnnym kuratorem, tym razem Christophe Veysem.

Przyjemność obcowania

W katowickiej Galerii Szarej od kilku dni można zobaczyć wystawę Przyjemność obcowania. Projekt realizowany jest przy współpracy z wrocławską Krupa Gallery, fundacją SEXEDpl i firmą Magnum. Jest opowieścią o szerokim spektrum przyjemności, rozumianej i defiiniowanej na wszelkie sposoby przez siedemnastu polskich artystów i artystki – o przejawie wojerystycznym, ekshibicjonistycznym, fetyszyzowanym, cielesnym, emocjonalnym, magicznym, bliskim naturze.

Mateusz Piestrak – Coś dziwnego dzieje się z moim trawnikiem

Od 11.05 do 13 czerwca 2021 r. w Galerii Miejskiej bwa w Bydgoszczy będzie można oglądać solową wystawę poznańskiego malarza Mateusza Piestraka zatytułowaną Coś dziwnego dzieje się z moim trawnikiem.

Wiktoria Walendzik, Iwo Panasiewicz — Zbudziłem się o tej szarej godzinie, obudzona serca łoskotem

Od 8 maja do 23 maja w warszawskiej galerii Serce Człowieka można ponownie oglądać wspólny pokaz Wiktorii Walendzik i Iwo Panasiewicza. Wystawa Zbudziłem się o tej szarej godzinie, obudzona serca łoskotem opowiada o potrzebach i pragnieniach związanych z tożsamością płciową. O konstruowaniu i performowaniu płci, z jednej strony płci budowanej opresyjnie, z drugiej – będącej ekspresją wolności, braku ograniczeń. To próba zrozumienia drugiego człowieka poprzez ćwiczenie myślowe, wyobrażenie sobie innego w sobie.

Mikołaj Sobczak – Metamorfozy

Nowe obrazy Mikołaja Sobczaka zobaczymy na otwieranej w sobotę (8.05) w warszawskim Polana Institute wystawie Metamorfozy. Cykl obrazów nawiązuje do „Metamorfoz” Owidiusza oraz ich malarskich interpretacji. Metamorfoza jest jednym z najważniejszych kulturowych motywów. Daje nadzieję na trwałe, pozytywne zmiany w obszarze polityki i struktur społecznych.

Andrea Mastrovito: Strange Days – wystawa

Od czwartku (6.05) w gdańskim Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia można zobaczyć indywidualną wystawę włoskiego artysty Andrei Mastrovito.

sztuka

Archiwum

Artykuły, wywiady, eseje.

FILM

Młodość

Młodość

Sara Nowicka

Kiedy byłam nastolatką, w Polsce powstawało niewiele filmów i seriali dla mojej grupy wiekowej. W ugrzecznionych portretach młodzieży pokazywanych w popularnych serialach lub kinie bezmyślnie kopiującym amerykańskie wzorce, trudno było znaleźć przynajmniej ułamek prawdziwego życia. W liceum swego rodzaju lustro dostrzegłam dopiero w „Niewinnych czarodziejach” Andrzeja Wajdy z 1960(!). Przywdziewane przez bohaterów maski i cynizm, ukrywający ból i wrażliwość, wydawały się znacznie bliższe pokoleniu wzrastającym na piosenkach Cool Kids of Death niż to, co rodzimi twórcy kreowali wówczas na ekranie.

czytaj dalej
Wśród mchów i porostów

Wśród mchów i porostów

Sara Nowicka

Chyba wszyscy równie niecierpliwie każdego roku czekamy na wiosnę. Na wszechobecny nadmiar zieleni, wybuch pąków, zniewalający zapach świeżych kwiatów i bzyczenie pierwszych owadów, które już niedługo zacznie być nieznośne. Filmowi twórcy zmyślnie wykorzystują ten obezwładniający nasze zmysły szał uniesień. Natura w wiosennym rozkwicie lub letnim słońcu często jest tłem erotycznych historii, zapadających w pamięć i budzących zazdrość oglądających.

czytaj dalej
Gra w klasy

Gra w klasy

Sara Nowicka

Światowe kino z uwagą przygląda się coraz bardziej napiętym konfliktom społecznym. Szczególnie dysproporcje między biednymi a bogatymi są ostatnio chętnie brane na tapet. Popularność takich tytułów jak „Parasite” (2019, reż. Joon-ho Bong), „To my” (2019, reż. Jordan Peele) czy „Polowanie” (2020, reż. Craig Zobel) świadczy o tym, że uniwersalne opowieści o braku porozumienia między przedstawicielami różnych klas są potrzebne oraz interesujące dla widzów.

czytaj dalej

FOTOGRAFIA

Mateusz Żurowski
rabbitsanalogue

Rabbitsanalogue (Mateusz Żurowski) to twórca młody, ambitny i bezkompromisowy w tworzeniu swojej własnej, świeżej wizji obrazu. W ciągu 3-niespełna letniej kariery stworzył wiele interesujących zdjęć będących podstawą jego stylu, ale i wytyczających ścieżkę dalszego rozwoju w obszarze sztuk wizualnych.

 

Jan Bułhak

Urodził się 6 października 1876 roku w Ostaszynie opodal Nowogródka. Uczył się w Nowogródku, następnie studiował filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Studiów nie skończył, gdyż warunki materialne zmusiły go do powrotu do rodzinnego Ostaszyna. W 1905 roku zaczął zajmować się fotografią, początkowo po dyletancku. Eksperymentował na otrzymanym przez żonę w prezencie aparacie. Dopiero wiele lat później zmieniła się owa rozrywka w prawdziwą twórczość fotograficzną. Przełomem było zetknięcie się Bułhaka z Ferdynandem Ruszczycem, malarzem i późniejszym profesorem Wydziału Sztuk Pięknych na Uniwersytecie im. Stefana Batorego w Wilnie.

 

animacja

Trailer

KAPRAL WOJTEK – A BEAR NAMED WOJTEK

Przedstawiamy pilot filmu animowanego realizowanego w polsko-brytyjskiej koprodukcji:

To półgodzinny film animowany oparty na historii słynnego niedźwiedzia Wojtka, żołnierza polskiej armii walczącej pod dowództwem generała Władysława Andersa.

Uczestniczył w bitwie pod Monte Cassino. Wojtek podzielił los wielu polskich żołnierzy walczących z hitlerowskimi Niemcami na froncie zachodnim II Wojny Światowej, pozostał na Zachodzie, wylądował w końcu w Ogrodzie Zoologicznym w Edynburgu.

Właśnie mieszkaniec Edynburga, wybitny artysta filmu animowanego, Iain Gardner, poruszony tą historią postanowił przenieść ją na ekran. Scenariusz filmu napisał znany polski autor – Wojciech Lepianka.

Półgodzinny film, w którym nie będzie brakowało dramatycznych, ale i zabawnych scen powstaje w trzech studiach animacji – w Filmografie w Warszawie, The Illuminated Film Company w Londynie i Animation Garden w Edynburgu. Koproducentami filmu są British Film Institute, Screen Scotland, TVP S.A., Polski Instytut Sztuki Filmowej, a także Running Rabbit Films z Warszawy i nasze Stowarzyszenie Artystyczne SZTUKA. Producentami ze strony brytyjskiej są Iain Gardner i Iain Harvey (m.in. producent takich filmów jak oscarowe The Snowman i When the Wind Blows, ze strony polskiej – Włodzimierz Matuszewski i Joanna Ronikier.

wspomnienie o andrzeju skoczylasie

Włodzimierz Matuszewski

ANDRZEJ, JESTEŚ!

O ludziach, którzy pożegnali się z tym światem, mówi się – najczęściej – dobrze, no i, co jeszcze bardziej oczywiste – w czasie przeszłym. „Był”, „zrealizował”, „napisał”, „zorganizował”, „stworzył”, „zasłużył się”. To taka logika i poetyka mów pogrzebowych i wspomnień pośmiertnych: trzeba życzliwie podsumować i zamknąć trumnę, wpakować do grobu… zasypać, przywalić płytą. Zgodnie ze sformułowaniem Gombrowicza – zaszpuntować. Tak… ale są osoby, których istnienie tak emanuje energią, intensywnością, siłą ducha, czasami bardzo karnawałowo-przekornego i inspirującego, że tak łatwo „zaszpuntować” się nie dają. Taki JEST (a nie „był”) Andrzej.

Nasz język jest bardzo bogaty, czasami zdumiewająco bogaty, ale ma pewien niedostatek, w postaci niewielu odmian czasu gramatycznego. Czas przeszły, teraźniejszy, przyszły… – koniec. W angielskim występuje czas „present perfect”, który łączy czas przeszły z teraźniejszością. Określa czynność rozpoczętą w przeszłości, która trwa teraz lub jej skutki też trwają. On by bardziej pasował do opowiadania o Andrzeju niż prosty czas przeszły. To prawda – już nic nie namaluje, nic nie napisze. Nic nie powie. Ale jego obrazy wciąż istnieją, mogą budzić takie czy inne reakcje, oceny, mogą inspirować, pobudzać wyobraźnię, czy zmysł estetyczny. Jego teksty, jak choćby pisany jeszcze wspólnie z Joanną blog Sztuka pro contra, doczekają się mam nadzieję upowszechnienia, na jakie zasługują. Jego szczególna, specyficzna i – wyjątkowa osobowość zostanie w pamięci osób, które się z nim zetknęły. Szyderca, Zoil okrutny, potrafiący nieźle dopiec, ale też i auto-szyderca, tak samo okrutny dla siebie. Dobry człowiek… wiem, że to brzmi naiwnie, jak z opowiadań Czechowa, a jednak – to właśnie często dziwnie się łączy z osobowością twardą, do bólu krytyczną, ale – nie niszczącą. Nie likwidującą i nie unicestwiającą, ale tworzącą i wrażliwą na Piękno. To krytycyzm analityczny, rozumiejący. Bezlitośnie starający się dojść do prawdy, wiedząc jak często jest ona skomplikowana. Nieuznający prawd objawionych ani narzuconych. Także w sztuce. Stawiający na rozum, racjonalność, racjonalizm wbrew odżywającym tak intensywnie uprzedzeniom, ideologicznym czy też pseudo-religijnym szaleństwom, fobiom, mitomanii i szowinizmowi. Krytyczny wobec stereotypów, uproszczeń, wszelkiej propagandy, ideologicznego rozwydrzenia. Jego energia i przekorny Duch cały czas jest.

Andrzej, jesteś!

 

Andrzej Skoczylas
1939-2020

Z głębokim żalem zawiadamiamy,
że 4 września 2020 zmarł nagle w Warszawie Andrzej Skoczylas,
redaktor naczelny SZTUKI od 1984 roku.

 

 

Dane kontaktowe

WYDAWCA:
STOWARZYSZENIE ARTYSTYCZNE SZTUKA
00-260 WARSZAWA
MOSTOWA 4 m1/2
KRS 000122705
NIP 5261001202
REGON 010700014
redakcja@czasopismosztuka.pl

Redakcja

redakcja@czasopismosztuka.pl

social media