Ukazuje się od 1946 w Krakowie, a następnie w Warszawie jako PRZEGLĄD ARTYSTYCZNY, od 1974 SZTUKA,
Rok (60) XXXII | Wydanie internetowe Rok (7) SZTUKA 2026
Copyright © Sztuka 2026

For/ma/cja w Galerii XXI

30 mar, 2021Aktualności

[dss_post_featured_image _builder_version=”4.5.7″ _module_preset=”default”][/dss_post_featured_image]

Warszawska Galeria XX1 zaprasza na wystawę For/ma/cja, która będzie dostępna do oglądania przez witryny Galerii.

Otwierana w czwartek (25.03) For/ma/cja to kuratorowany przez Jacka Staszewskiego pokaz trzech artystów – Rafała Kochańskiego, Piotra Siwczuka i samego Staszewskiego – odnoszących się do ludzkiej cielesności, fizyczności i materialności, choć na zupełnie inne sposoby i dochodząc do różnych, odmiennych wniosków. Każdy z nich realizuje kompletnie indywidualną ich wersję, równocześnie odmieniając przez wszystkie deklinacje i koniugacje figurę ludzką. Staszewski w swoim malarstwie skupia się na kluczowym fragmencie ludzkiego ciała, czyli twarzy, w przypadku Siwczuka kluczową rolę odgrywa napięcie między trwałością i przemijaniem, u Kochańskiego zaś ciało uchwycone w ruchu.

„Ciało w ruchu, ciało poruszone, poruszona cielesność; a nawet jeśli pozostaniemy nieruchomi, zastygniemy w bezruchu, przemijanie i tak nas dogoni, a procesy fizjologiczne i psychiczne trwają. Jakie zatem znaczenie będzie miało to czy przez życie przebiegniemy czy przestoimy? I tak przeminiemy, znikniemy, umrzemy. Taki nasz los. Byt ku śmierci, jak to przenikliwie ujął Heidegger. Ciało w ruchu, poruszone, może nawet nieco rozmyte i niewyraźne, to ciało wciąż pozostaje symbolem obu przeciwności: nieskończoności i skończoności…”

https://www.facebook.com/events/3333285906810689

 

Polecamy

Rozmowa z Andrzejem Pągowskim

Miejsce cenzury politycznej w sztuce zajęła dziś paraliżująca poprawność i liczne ograniczenia społeczne.

Rozmowa z Wojciechem Zarembą

Współczesny Europejczyk żyje w stanie permanentnego napięcia, planując, zabezpieczając i goniąc za mitycznym „jutrem”. W Ghanie, kraju, który łączy w sobie blask złota i ropy z mrocznym cieniem fortów niewolniczych, Wojciech Zaremba odnalazł zupełnie inny rytm.

Rozmowa z Monique Chmielewską-Lehman

Dla Monique proces tworzenia to „medytacja w ruchu”. Ruch rąk przy warsztacie tkackim nie jest tylko pracą fizyczną – to sposób na zachowanie młodości umysłu i wewnętrznej harmonii. Choć dziś częściej wybiera formy przestrzenne, jak miniaturowe „Super Trees” inspirowane Singapurem, jej filozofia pozostaje niezmienna: rzemiosło jest modlitwą, a cierpliwość najwyższą formą odwagi.

Share This