Ukazuje się od 1946 w Krakowie, a następnie w Warszawie jako PRZEGLĄD ARTYSTYCZNY, od 1974 SZTUKA, Rok (56) XXVIII | Wydanie internetowe Rok (2) SZTUKA 2021

For/ma/cja w Galerii XXI

30 Mar, 2021Aktualności

Warszawska Galeria XX1 zaprasza na wystawę For/ma/cja, która będzie dostępna do oglądania przez witryny Galerii.

Otwierana w czwartek (25.03) For/ma/cja to kuratorowany przez Jacka Staszewskiego pokaz trzech artystów – Rafała Kochańskiego, Piotra Siwczuka i samego Staszewskiego – odnoszących się do ludzkiej cielesności, fizyczności i materialności, choć na zupełnie inne sposoby i dochodząc do różnych, odmiennych wniosków. Każdy z nich realizuje kompletnie indywidualną ich wersję, równocześnie odmieniając przez wszystkie deklinacje i koniugacje figurę ludzką. Staszewski w swoim malarstwie skupia się na kluczowym fragmencie ludzkiego ciała, czyli twarzy, w przypadku Siwczuka kluczową rolę odgrywa napięcie między trwałością i przemijaniem, u Kochańskiego zaś ciało uchwycone w ruchu.

„Ciało w ruchu, ciało poruszone, poruszona cielesność; a nawet jeśli pozostaniemy nieruchomi, zastygniemy w bezruchu, przemijanie i tak nas dogoni, a procesy fizjologiczne i psychiczne trwają. Jakie zatem znaczenie będzie miało to czy przez życie przebiegniemy czy przestoimy? I tak przeminiemy, znikniemy, umrzemy. Taki nasz los. Byt ku śmierci, jak to przenikliwie ujął Heidegger. Ciało w ruchu, poruszone, może nawet nieco rozmyte i niewyraźne, to ciało wciąż pozostaje symbolem obu przeciwności: nieskończoności i skończoności…”

https://www.facebook.com/events/3333285906810689

 

Polecamy

Wśród mchów i porostów

Sara Nowicka

Chyba wszyscy równie niecierpliwie każdego roku czekamy na wiosnę. Na wszechobecny nadmiar zieleni, wybuch pąków, zniewalający zapach świeżych kwiatów i bzyczenie pierwszych owadów, które już niedługo zacznie być nieznośne. Filmowi twórcy zmyślnie wykorzystują ten obezwładniający nasze zmysły szał uniesień. Natura w wiosennym rozkwicie lub letnim słońcu często jest tłem erotycznych historii, zapadających w pamięć i budzących zazdrość oglądających.

Czasem jestem łaski pełna, czasem całkiem pusta

Dzień kobiet. Dla mnie święto traumatyczne. Nie tylko dlatego, że kojarzy nam się z fatalnym ustrojem socjalistycznym, który paradoksalnie odsunął ludzkość od idei komunizmu na dziesiątki lat, jeśli nie na zawsze. To byłabym w stanie wybaczyć tak, jak wybaczam mojemu państwu, że nie musiałam płacić za edukację. Dzień kobiet natomiast zawsze wzbudzał mój niepokój, ponieważ brutalnie przypominał mi, jak bardzo odbiegam od ogólnie przyjętego, pożądanego modelu kobiecości.

Ekspresjonizm w sztuce polskiej

Sam termin „ekspresjonizm” użyty po raz pierwszy w 1901 r. w Paryżu przez malarza J. A. Hervè, pojawia się w Polsce w czerwcu 1911 r. w zamieszczonej przez poznański „Przegląd Wielkopolski” recenzji z pokazu obrazów francuskich fowistów w ramach XXII wystawy Berlińskiej Secesji; za katalogiem wystawy zostali oni nazwani „ekspresjonistami”. Wkrótce niemiecka krytyka artystyczna przejęła termin, dostrzegając możliwość związania go z narodową tradycją artystyczną. Przed I wojną światową „niemiecki” ekspresjonizm przeciwstawiony został „francuskiemu” kubizmowi i „włoskiemu” futuryzmowi, tworząc trójczłonowy układ europejskiej awangardy. Znalazło to odbicie w Polsce, w tytule lwowskiej „Wystawy futurystów, kubistów i ekspresjonistów” urządzonej w 1913 r. Kubiści i futuryści nie pojawili się na niej, wystawili swe prace natomiast „ekspresjoniści niemieccy, czescy i rosyjscy – A. Jawlenski, W. Kandinsky, O Kokoschka, B. Kubišta, L. Meidner, Segal i in. W tym czasie określenie „ekspresjonizm”, które jako pochodna jednej z podstawowej kategorii estetycznych, zachowało pewną elastyczność (czym różniło się od ściślej określonego czasowo i formalnie kubizmu czy futuryzmu), zostało w Niemczech i w Polsce uznane za nadrzędne w stosunku do tendencji „nowej sztuki”, Trzeba tu dodać, że kubistyczną geometryzację i futurystyczną dynamikę uznano za jeden z głównych środków formalnych, którymi malarz ekspresjonista operował.