Ukazuje się od 1946 w Krakowie, a następnie w Warszawie jako PRZEGLĄD ARTYSTYCZNY, od 1974 SZTUKA, Rok (56) XXVIII | Wydanie internetowe Rok (2) SZTUKA 2021

Uladzimir Pazniak – My po prostu zdechniemy, a oni pójdą do Nieba

15 Kwi, 2021Aktualności

W 2018 roku media obiegła wypowiedź Władimira Putina: „Agresor powinien wiedzieć, że kara jest nieunikniona. My jako męczennicy trafimy do raju, a oni po prostu zdechną.” Wyrwane z kontekstu sformułowanie natychmiast rozbudziło wyobraźnię.

Dmitrij Pieskow wyjaśnia, że słowa Putina należy traktować jako alegorię. Polityk staje się tym samym twórcą moralitetów, nauczycielem sztuki umierania. W przemowie Putina następuje wyraźny podział na zwykłe zdychanie jednych i wizję utopijnej nieśmiertelności dla drugich.

Uladzimir Pazniak w swoich praktykach konfrontuje idealistyczne wizje publicznych przestrzeni pamięci z doświadczeniem brudnego zabijania i realnego umierania jednostki. Wystawa zbudowana z fragmentów kolekcji artysty jest subiektywnym obrazem posthistorii, postczłowieczeństwa. Jest uniwersalną alegorią aktualnej sytuacji nagromadzenia napięć, dystopijną wizją rzeczywistości na chwilę po apokalipsie. Poprzez archeologiczne stanowisko prowadzi nas do ostatecznej figury pomnika, która obrazuje wypowiedź rosyjskiego polityka.

Uladzimir Pazniak (1985) – urodzony w Białoruskiej Socjalistycznej Republice Radzieckiej. Absolwent wydziału sztuki Uniwersytetu państwowego w Grodnie oraz Wydziału Malarstwa i Nowych Mediów Akademii Sztuki w Szczecinie (dyplom magisterski, 2016). W swojej praktyce artystycznej używa media takie jak: rzeźba, rysunek, performance i wideo. Laureat stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2012) oraz nagrody Stowarzyszenia Autorów ZAiKS w VIII edycji konkursu „Najlepsze Dyplomy ASP” (Gdańsk, 2016). Najważniejsze wystawy to: „Who Wants To Die?” (RK Gallery, Berlin, 2016), „When The Shit Hits The Fan” (Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, Warszawa, 2016) oraz „The Gallery” (Zona Sztuki Aktualnej, Szczecin, 2016). Jego prace znajdują się w kolekcji Zachęty Sztuki Współczesnej.
Kuratorka wystawy: Katarzyna Kalina.

Centrum Sztuki Współczesnej „Kronika” w Bytomiu
10.04-28.05.2021

https://www.kronika.org.pl/wystawy/wystawy-bie%C5%BC%C4%85ce/item/1092-uladzimir-pazniak-my-po-prostu-zdechniemy-a-oni-pojda-do-nieba

Polecamy

Kochajmy się!

Włodzimierz Matuszewski
Pierwszy kwartał roku był momentem trudnym, przykrym dla nas, dla całej ludzkości, w izolacji, w strachu przed wirusem, przed karami za złamanie ograniczeń. W tym smutnym czasie chciałbym jednak wyrazić swoją radość z faktu drobnego, i w ogóle „mikro” wobec globalnych problemów, mianowicie – z porażki. Mikroporażka polegała na tym, że złożony przez nasz projekt filmu „mikrobudżetowego” (tak, tak – w tym zwykle dość kosztownym przemyśle filmowym istnieje też coś takiego!) – odpadł. No cóż, jest konkurencja i wiadomo, że jest dużo więcej projektów niż dotacji. Więc nie ma co robić tragedii. Nawet mikrotragedii. Tym bardziej, że załączona opinia natchnęła mnie optymizmem.

Wśród mchów i porostów

Sara Nowicka

Chyba wszyscy równie niecierpliwie każdego roku czekamy na wiosnę. Na wszechobecny nadmiar zieleni, wybuch pąków, zniewalający zapach świeżych kwiatów i bzyczenie pierwszych owadów, które już niedługo zacznie być nieznośne. Filmowi twórcy zmyślnie wykorzystują ten obezwładniający nasze zmysły szał uniesień. Natura w wiosennym rozkwicie lub letnim słońcu często jest tłem erotycznych historii, zapadających w pamięć i budzących zazdrość oglądających.

Czasem jestem łaski pełna, czasem całkiem pusta

Dzień kobiet. Dla mnie święto traumatyczne. Nie tylko dlatego, że kojarzy nam się z fatalnym ustrojem socjalistycznym, który paradoksalnie odsunął ludzkość od idei komunizmu na dziesiątki lat, jeśli nie na zawsze. To byłabym w stanie wybaczyć tak, jak wybaczam mojemu państwu, że nie musiałam płacić za edukację. Dzień kobiet natomiast zawsze wzbudzał mój niepokój, ponieważ brutalnie przypominał mi, jak bardzo odbiegam od ogólnie przyjętego, pożądanego modelu kobiecości.