Ukazuje się od 1946 w Krakowie, a następnie w Warszawie jako PRZEGLĄD ARTYSTYCZNY, od 1974 SZTUKA, Rok (59) XXXI | Wydanie internetowe Rok (6) SZTUKA 2025
Współczesna sztuka amerykańska, a jej nieistniejące połączenie z francuską filozofią

Koneksje między postmodernistyczną filozofią a sztuką współczesną. Teorie korespondujące z danymi dziełami sztuki, idące z nimi w parze, niejako odpowiadające na pytanie: co, jak, dlaczego – i pozwalające przez tę już daną refleksję wejść głębiej w dzieło, w myślenie i akt kreacji artysty. Brzmi to jak przepis na genialną wystawę – wystawę, w której mamy dwa zupełnie odmienne środki ekspresji i refleksji, wspierające siebie nawzajem, środki, które wspólnie nadają głębię. Taka miała być wystawa w Palais de Tokyo. Tak była reklamowana i dla mnie osobiście brzmiała jak coś, co zapamiętam na niezwykle długo, gdyż fascynowały mnie – i fascynują – wszelakie takie połączenia i przecięcia. Filozofia, sztuka i literatura – te rzeczy są dla mnie osobiście nierozerwalne i właśnie jako takie mnie fascynują. Stąd moje rozczarowanie i niejakie zgorzknienie jest gigantyczne i być może nieco przedramatyzowane. Niemniej – jest słuszne.
Do 15 lutego w Palais de Tokyo, czyli jednej z najbardziej znanych paryskich instytucji zajmujących się stricte sztuką współczesną, do zobaczenia jest wystawa zbiorowa, przedstawiająca pokolenia amerykańskich artystów rzekomo zainspirowanych w swojej twórczości przez francuską postmodernistyczną filozofię, która zdobyła szturmem akademicką scenę w Stanach, dostając popularną już nazwę „French Theory”. Z pewnością te teorie wywarły wpływ na artystów, na ich podejście do sztuki, społeczeństwa czy aktu interpretacji – niemniej zupełnie nie widać tego w przedstawianych dziełach, tak jakby te wszystkie teorie i cytaty zostały dodane nieco na siłę. Foucault, Deleuze, Guattari, Derrida czy Kristeva – te wszystkie postacie zdobią ściany i wejścia do danych sal. Ich cytaty, myśli i systemy mają z kolei opisywać i obrazować dane dzieła, stają się one niejako ich szyldem. To właśnie to połączenie, ta inspiracja, powinna być najbardziej interesująca i zastanawiająca – tymczasem najczęściej to połączenie zupełnie nie występuje. Osobiście nigdy nie byłem przekonany do tej instytucji, niemniej ta wystawa naprawdę zostawiła we mnie zgorzknienie, przechodzące w myślenie w trybach warunkowych o niewykorzystanym potencjale i niewykorzystanej szansie. Miałem wrażenie, że większość prac do francuskiej filozofii, jak i jej przedstawicieli, miała się zupełnie nijak – nie było jej widać w dziele, a co najwyżej w myśleniu autora, który jednak w żaden sposób nie był w stanie jej przenieść na dzieło, nie był w stanie stworzyć tego wymaganego połączenia między sztuką a refleksją i teoretyzacją jej dotyczącą. Co gorsza, afektywność prac, która jest jedną z istotniejszych rzeczy i konceptów w sztuce współczesnej, była praktycznie zerowa.
Wystawa była olbrzymia, lecz rzeczy, które złapały mój estetyczny zmysł, moją uwagę, było bardzo niewiele – do tego stopnia, że po prostu z czasem się zupełnie poddałem i przestałem się łudzić, że znajdę jeszcze coś ciekawego. Dwa obrazy w monotematycznej serii zamkniętej w tej samej symbolice, jedno duże, różowe płótno przypominające nieco stylem Matisse’a, niemniej korzystające z innej materii, z innego tworzywa i dwa filmy przedstawiane na starych telewizorach. To wszystkie rzeczy, które zdołały zdobyć moją uwagę. Oprócz tego mijałem wiele rzeźb, parę instalacji i kilka naprawdę kiepskich obrazów, balansujących na granicy kiczu. Co gorsza, balansujących z przechyłem w tę ciemniejszą stronę. Nie pamiętam nazwisk i imion żadnego z artystów – zwyczajnie nie chciałem ani nie widziałem takiej potrzeby.
ECHO DELAY REVERB – American Art, Francophone Thought
22.10.2025-15.02.2026
Palais de Tokyo, Paris
www.palaisdetokyo.com
Antek Markiewicz
Ukończył studia filozoficzne na Uniwersytecie Warszawskim oraz Paryskiej Sorbonie. Obecnie studiuje literaturę współczesną i kreację krytyczną na Uniwersytecie Paris 8, gdzie stara się łączyć swoje, dość szerokie, pasje. Pisze prozę oraz teksty i felietony dotyczące sztuki, polityki, problemów społecznych czy architektury. Niemniej zawsze pozostaje zanurzony w filozofii, która stała się dla niego niejako, jakże potrzebnym, narzędziem krytycznym.
Aktualności
Jedność w skali mikro i makro – wystawa „Kosmos i Organika” w sercu Warszawy
Wystawa Kandinsky’ego w Philharmonie de Paris – sztuka, która ma się wymykać
Zimowy Salon Sztuki w Domu Aukcyjnym REMPEX – Silent Selling i twórczość Jacka Sienickiego
Matka awangardy. Kolekcja Berthe Weill
Philip Guston: Wystawa czasowa “Ironia historii”. Zaangażowanie, satyra i tragizm
Antek Markiewicz
Ukończył studia filozoficzne na Uniwersytecie Warszawskim oraz Paryskiej Sorbonie. Obecnie studiuje literaturę współczesną i kreację krytyczną na Uniwersytecie Paris 8, gdzie stara się łączyć swoje, dość szerokie, pasje. Pisze prozę oraz teksty i felietony dotyczące sztuki, polityki, problemów społecznych czy architektury. Niemniej zawsze pozostaje zanurzony w filozofii, która stała się dla niego niejako, jakże potrzebnym, narzędziem krytycznym.
