SLEZKIN / DE SMET „Życie zaczyna się po pięćdziesiątce, acz kończy po czterdziestce”

25 maj, 2021Aktualności

[dss_post_featured_image _builder_version=”4.5.7″ _module_preset=”default”][/dss_post_featured_image]

W sobotę (29.05) Galerii Miejskiej bwa w Bydgoszczy otworzy się wspólna wystawa malarstwa Michała Slezkina i Gery’ego De Smeta. Wystawa jest spotkaniem twórczości dwóch malarzy, aktywnych w zupełnie innych środowiskach, choć bliskich sobie ze względu na podobną wrażliwość oraz podobny wiek. Ich malarstwo przesączone jest wyjątkowym połączeniem świeżego entuzjazmu do życia z głęboką refleksją nad nim.

Osobiste wspomnienia mieszają się z silną świadomością polityczną i historyczną. Obaj artyści działają trochę jak reporterzy, a trochę jak poeci. Zdają się widzieć zbyt dużo goryczy, mając przy tym w sobie przedziwny rodzaj optymizmu. Przede wszystkim jednak cechuje ich dystans, podobny do zawartego w tytułowym zdaniu, zaczerpniętym ze słów jednego z bohaterów Michela Houellebecqa: „Życie zaczyna się po pięćdziesiątce, acz kończy po czterdziestce.”

kuratorka/curator: Jagna Domżalska
kordynatorka/coordinator: Danuta Milewska

Wystawa czynna jest do 18 lipca.

https://www.facebook.com/events/583298676406720/

Polecamy

Kama Zboralska o rzeźbie i rynku sztuki w Polsce

Przez dekady rzeźba funkcjonowała w powszechnej świadomości według utartego, niemal pomnikowego schematu. Kojarzyła się z ciężką bryłą z marmuru lub brązu, zastygłą na wysokim cokole, albo z pamiątkowym popiersiem w muzealnej sali, do którego nie wolno się zbliżyć, a tym bardziej go dotknąć. Zastygła, dystyngowana i niedostępna – trwała w bezpiecznym dystansie od codziennego życia. Tymczasem świat trójwymiarowego tworzywa przeszedł cichą, lecz głęboką rewolucję.

Oś Transcendencji – rozmowa z Maliną Wieczorek

Twórczość Maliny Wieczorek, a w szczególności jej najnowsza wystawa „Oś Transcendencji”, stanowi radykalną propozycję powrotu do podmiotowości. Jako artystka, która przez lata z sukcesem łączyła świat kampanii społecznych z czystą formą malarską, Wieczorek zaprasza nas do procesu, który wykracza poza ramy estetyki.

Rozmowa ze Stasysem Eidrigevičiusem

Większość z nas patrzy na świat w sposób zaprogramowany na ignorowanie niewygodnych detali. Przesuwamy wzrokiem po nieszczelnych oknach, unikamy myśli o przemijaniu, a dźwięki pogrzebowych pieśni traktujemy jak tło, od którego najlepiej się odciąć. Stasys Eidrigevičius, wnikliwy obserwator ludzkiej kondycji robi dokładnie odwrotnie.

Share This