Ukazuje się od 1946 w Krakowie, a następnie w Warszawie jako PRZEGLĄD ARTYSTYCZNY, od 1974 SZTUKA, Rok (59) XXXI | Wydanie internetowe Rok (6) SZTUKA 2025

Tadeusz Rolke – „Czarna Łapa”. Galeria Le Guern

21 mar, 2022Aktualności, Felieton, Recenzje, Wystawy

[dss_post_featured_image _builder_version=”4.5.7″ _module_preset=”default”][/dss_post_featured_image]

W kameralnej galerii Le Guern na warszawskiej Saskiej Kępie fotograf Tadeusz Rolke pokazuje cykl intrygujących zdjęć. Fotografie po latach udało się zrekonstruować z odnalezionych stykówek. Inga Cendrowicz w duchu analogowym odtworzyła zniszczone kadry, tworząc nową jakość – pozytywy cyfrowe. Zdjęcia nabrały nowego charakteru, są lekko przymglone, intrygujące, z lekką nutką dekadencji. Artysta odzyskuje fotografie i po pół wieku składa hołd zmarłej przyjaciółce Małgorzacie Miklasz.

Zdjęcia powstały wiosną 1972 roku w hamburskim mieszkaniu w dzielnicy Eppendorf. Rolke fotografuje modelkę z ogromną dmuchaną łapą wykonaną z polichlorku winylu. Czarny absurdalny obiekt staje się dominującym elementem w połączeniu z nagim ciałem modelki. Prace, choć powstały 50 lat temu, nawet dziś wydają się awangardowe. Widać na nich, że artysta jest zafascynowany dziewczyną i jest między nimi niesamowita więź. Jak mówi Rolke „Uwielbiałem przyglądać się Małgosi, kiedy się czesała, malowała usta, psikała perfumami, wybierała sukienkę i mówiła <<Nie mam się w co ubrać>>. Była ze mną jakiś czas, potem mnie rzuciła dla pilota Lufthansy. Bolało mnie to, ale przeszło, jeszcze bez długotrwałych depresji.’’

Tadeusz Rolke jest legendą polskiej fotografii reportażowej i modowej. Fotografią zajmuję się od ponad siedemdziesięciu lat. W jego archiwum są zdjęcia dokumentacyjne, reklamowe, modowe, fotoreportaże, portrety i akty.

Artysta do tej pory fotografuje Rolleiflexem – aparatem analogowym. Uważa że, negatyw to jest dusza fotografii. Nie stroni jednak od fotografii cyfrowej. ’’Jest bardzo użyteczna jako pewien rodzaj notatnika, zresztą od jakiegoś czasu sam mam cyfrę i robię nią dobre zdjęcia, które były publikowane w moim albumie (…) Cały czas jest różnica w ekspresji między odbitką z powiększalnika a wydrukiem cyfrowym – różnica w głębi, różnica w plastyce.’’

Jeśli chcemy poczuć plastykę fotografii analogowej to zapraszam do odwiedzenia galerii Le Guern.

[dss_masonry_gallery images=”4256,4255,4254,4253″ _builder_version=”4.9.1″ _module_preset=”default”][/dss_masonry_gallery]

Polecamy

Sztuka w Czasach Niepewności: Refleksje Kamy Zboralskiej z Warszawskich Targów Sztuki

Kama Zboralska ocenia polski rynek sztuki jako znajdujący się w stałej „fazie rozwoju”. To stwierdzenie, choć optymistyczne, nabiera pełnego znaczenia w szerszym kontekście.

Nie ma końca sztuki. Rozmowa z Andą Rottenberg

Spotkanie z Andą Rottenberg rzadko kiedy jest wyłącznie wywiadem; staje się raczej okazją do wejścia w głąb myśli krytycznej, która nieustannie pulsuje.

5 prawd Wojtka Siudmaka, które wywrócą Twoje myślenie o sztuce

Czy artysta to natchniony marzyciel, bujający w obłokach i czekający na spływającą z niebios wenę? Taki obraz, utrwalony przez romantyczne mity, często dominuje w powszechnej wyobraźni. Rozmowa z Wojtkiem Siudmakiem, mistrzem realizmu fantastycznego, burzy ten stereotyp z siłą rewolucji.

Share This