Ukazuje się od 1946 w Krakowie, a następnie w Warszawie jako PRZEGLĄD ARTYSTYCZNY, od 1974 SZTUKA, Rok (58) XXX | Wydanie internetowe Rok (5) SZTUKA 2024

A Jednak Życie: wystawa Avivy Blum i Wojciecha Cieśniewskiego w Jerozolimie

25 kwi, 2024SZTUKA

Wojciech Cieśniewski, Wiosna Narodów 1948, fot. Jacek Twardowski

Wystawa A jednak życie miała być projektem jednorazowym. Vojtek przygotował ją w sierpniu 2022 roku dla upamiętnienia 80. rocznicy likwidacji getta w Otwocku. Inspiracją dla obrazów były fotografie dawnych żydowskich mieszkańców tego miasta pod Warszawą, a zwłaszcza zdjęcie trzech nastolatek siedzących na ławce. Zdjęcie to przedstawiało ocalałe z Holokaustu dziewczęta z żydowskiego Domu Dziecka w Otwocku i zostało zrobione niedługo po wojnie. Artystę uderzyła rozkwitająca kobiecość dziewczynek. Jeszcze przed trzema laty były wychudłymi cieniami, niemal pajęczynami ludzi. Teraz miały biodra, miały brzuchy, miały piersi i mogły rodzić dzieci.

A jednak życie… A jednak Żydzi. Niemcom nie udało się unicestwić tego narodu. Cieśniewski nazwał obraz Wiosna narodu. Od tych dziewczyn miało zacząć się odrodzenie społeczności.

Latem 2023 roku planowano powtórzyć wystawę w Muzeum Żydów Mazowieckich w Płocku. Ale nagle znalazła się jedna z dziewcząt siedzących na ławce. Nazywa się Aviva Blum i jest izraelską malarką. Jak na potwierdzenie idei Vojtka: a jednak życie jest silniejsze. Cudowne i nieprzewidywalne.

Wystawa w Płocku, zachowując swój tytuł, mówiła już dwoma głosami: Aviva została do niej zaproszona przez Cieśniewskiego ze swoimi obrazami, akwarelami, grafikami oraz skrzętnie skrywaną pod abstrakcyjnymi pejzażami wojenną traumą dziecka. Życie rozkwitło, jest wartością i pięknem – mówiła wystawa – a jednak… pozostało podszyte lękiem i mrokiem.

Wojciech Cieśniewski, Ucieczka z Ciemności. Fot. Jacek Twardowski

 

Jeszcze podczas wystawy w Płocku pojawił się pomysł, żeby obrazy Avivy i Vojtka zaprezentować wspólnie w Izraelu. Cieśniewski chce pokazać ideę wiosny, odrodzenia, życia jako realność biorącą górę nad nienawiścią i śmiercią. Jego idee są jak biblijne przypowieści, dziesięć przykazań – wykaz prawd, jak żyć. To przesłanie obrazów tego artysty. W swojej sztuce nie idzie on na kompromisy – w przeciwieństwie do życia społecznego, w którym każdy człowiek, jeśli chce żyć w zgodzie z innymi, musi godzić się kompromis własnych ideałów.

7 października w Izraelu wydarza się tragedia. Koszmar, szok wracają – masowe mordy, gwałty, tortury, nienawiść… Program zabicia, porwania, wygnania Żydów – który to już raz? Dla Vojtka przesłanie jego obrazów tym bardziej się nie zmienia. W związku z 7 października tworzy nowe prace. Już inne, ale zostawia im wspólny tytuł: A jednak życie!
Jeśli sztuką jest poszukiwanie formy dla wyrażenia własnych idei i uczuć – miłości, lęku, nadziei, przerażenia, rozpaczy – to Cieśniewski szuka swojej sztuki w tym, co postrzega, co przeżywa. Co wchłania ze świata, który go otacza. Kiedy zaczynał malować obrazy z tego zmieniającego się z wystawy na wystawę cyklu, nośnika swoich idei szukał w oglądanych fotografiach. Po 7 października już ich nie potrzebuje, czerpie z siebie. Wierzy w emocjonalne porozumienie i moralne przesłanie swojej sztuki. Wierzy, że coś musi wynikać z faktu że maluje obraz – jakby wołał do kobiety: „Jaka pani jest piękna”, by ta kobieta poczuła się piękna. Jakby wołał do mężczyzny wchodzącego na przejściu pod nadjeżdżający samochód: „Halo, niech pan nie wchodzi” i zatrzymał go. Cieśniewski chce głośno woła: sztuka jest – w znaczeniu humanistycznym – z Człowieka dla Człowieka. A nie – przeciw Człowiekowi. To jedyny powód, dla którego maluje.

A więc po 7 października Vojtek Cieśniewski zaczął karmić siebie nieszczęściem i wojną. I nie zmieniając przesłania malować obrazy takie, jak Ucieczka przed ciemnością – kobietę biegnącą nocą. Jest metaforą młodości i życia. Za nią tkwi biała kula, znak zagrożenia. A wszystko to w barwnych plamkach; rojach świetlików, nieznanych świateł, ogniach wybuchów? W pewnej piosence którą Vojtek zna, stary człowiek śpiewa do młodego: ja wiem, co to jest młodość, ale ty nie wiesz, co to jest starość. Można to strawestować: ja wiem, czym jest dobro, ale ty – na szczęście (!) nie wiesz, czym jest zło. Życie jest piękne, ale żyjemy wciąż zagrożeni złem.

Wojciech Cieśniewski, Kocham Cię mój Synu. Fot. Jacek Twardowski

 

To, co się dzieje dziś w Izraelu/Gazie jest straszne – ludzie stosują przemoc, zło, które jest przeciw życiu. Przesłanie sztuki w pewnej chwili umarło. Cieśniewski przywraca je powtórnie, po raz kolejny, znowu i znowu… wbrew okolicznościom. Wie, że że nie ma innej drogi dla życia – tylko wzajemna miłość i dobro. Maluje w trosce o życie, ze strachu, by nikt piękna życia nie zbrukał, nie zniszczył. Nie zabijał. Vojtek maluje ideały, o których ludzie czasem nie chcą pamiętać, gdy występują przeciw sobie. Przywraca niebanalną prawdę, że największą wartością jest ŻYCIE. A w tym życiu – MIŁOŚĆ do drugiego człowieka.

Każdy jego obraz – jak mówi – to zadośćuczynienie ofiarom przemocy. Każda noc się kończy. W obrazie biegnącej nocą dziewczyny, w osaczającym ją mroku kryje się także poranek. A jednak życie… NIE dla zamordowanych. Ale znów życie! Jak zawsze. Pomimo wszystko.

Jeśli gdzieś nakładają się na siebie obrazy Avivy Blum i Vojtka Cieśniewskiego, to w afirmacji życia i w konieczności malowania. Ich obrazy są jak zaklęcia, jak obiekty, które mają przepędzać zło.

Andrzej Niziołek
na podstawie Vojtka Cieśniewskiego

Wystawa “Life, After All” zostanie otwarta 2 maja w Hotel President Gallery w Jerozolimie.

Na wystawie będzie można zobaczyć prace izraelskiej malarki Avivy Blum i polskiego malarza Wojciecha Cieśniewskiego. Wystawa, której kuratorem jest Tama Krudo Weiss, stanowi trzecią odsłonę cyklu “Życie mimo wszystko” po udanym debiucie w Polsce latem ubiegłego roku i w Otwocku 2022.

Wojciech Cieśniewski prezentuje nowe obrazy, które powstały po tragicznych wydarzeniach z 7 października: “Kocham Cię mój synu” i “Ucieczka z ciemności”. Dodatkowo zaprezentowany zostanie obraz Alexa Dancyga. Alex Alex Dancyg, urodzony w Warszawie, jest szanowanym historykiem kultury polskiej i założycielem podróży z Izraela do Polski. Alex został porwany ze swojego domu w Nir Oz 7 października i przewieziony do Strefy Gazy. Wojtek zainspirował się historią Alexa, która poruszyła także polskie kręgi kulturalne.

Aviva Blum tworzy obrazy i grafiki w Jerozolimie, a Wojciech Cieśniewski w Warszawie. Oddzieleni tak fizyczną odległością i dystansem wynikającym z przynależności do różnych pokoleń, zostali połączeni niezwykłym zbiegiem okoliczności. Umożliwił on powstanie obecnej wystawy.

Drogi tych dwóch artystów przecięły się 2 lata temu za sprawą wystawy malarstwa Wojciecha Cieśniewskiego zorganizowanej w Otwocku w ramach obchodów 80. rocznicy zagłady otwockiego getta. Artysta pokazał obrazy z cyklu “Życie mimo wszystko”, w którym wykorzystuje przedwojenne i powojenne fotografie dawnych żydowskich mieszkańców Otwocka. Jedną z prac na wystawie była Wiosna Narodów 1948, zainspirowana zdjęciem trzech nastoletnich dziewczynek mieszkających w Domu Dziecka im. Dawida Guzika w Otwocku, domu dla ocalałych dzieci żydowskich. Jedną z nich była Aviva Blum, której matka, Luba Bielicka-Blum, była dyrektorką domu. Blum dowiedziała się o wystawie Cieśniewskiego i obrazie inspirowanym jej bezpośrednio powojennym zdjęciem z informacji o wystawie opublikowanej w internecie. Spotkanie obu artystów zaowocowało pomysłem wspólnej wystawy.

Aviva Blum Pejzaż 440. Fot. Jacek Twardowski

 

Blum i Cieśniewski należą do różnych pokoleń. Ich twórczość pokazuje różnicę w podejściu artystycznym między świadkami Zagłady a pokoleniem powojennym. Po wojnie Aviva Blum odcięła się od przeszłości i poświęciła się studiowaniu krajobrazu swojego nowego kraju, transponując go na abstrakcyjne kompozycje kolorów i form.
Cieśniewski natomiast należy do kolejnego pokolenia, które zmaga się z pamięcią, sięgając przy tym po wszelkie ocalałe tropy, ślady fizyczności – czasem uchwycone na fotografiach, czasem pozostające jedynie w aurze miejsca. W jego onirycznych obrazach przeszłość łączy się z teraźniejszość, sen z rzeczywistością. Przywołuje wydarzenia z przeszłości i podejmuje “próby” dotknięcia doświadczeń, których nie jest w stanie sobie wyobrazić ani zrozumieć.

Choć posługują się różnymi językami malarskimi – Blum bliższa jest abstrakcja, Cieśniewskiemu figuracja. Tworząc swoje pejzaże Aviva Blum kreśli na nich swoje uczucia. Pejzaże te nie są sielankowe: czai się w nich dramat, napięcie i konflikt. Podobnie Cieśniewski, przyglądając się naturze, ludziom czy historii, poszukuje wyrazistej formy dla swoich odczuć na temat świata. W poszukiwaniu niezakłóconego przepływu emocji czasami maluje przy zgaszonym świetle, w ciemności. Jego praktyką jest wielokrotne powracanie do tego samego tematu, aby osiągnąć lepszy wyraz artystyczny.

Cieśniewskiego i Blum łączy również podobny stosunek do sztuki. Aviva Blum podkreśla, że sztuka stała się dla niej sposobem na ucieczkę od strasznych wspomnień i przestrzenią, w której mogła odnaleźć spokój i ukojenie. Cieśniewski traktuje sztukę z równą powagą, patrząc na nią nie tylko w kategoriach estetycznych, ale i etycznych. Malowanie śladów Zagłady staje się dla niego aktem moralnym, wyrażeniem niezgody na bieg wydarzeń. Choć więc jeden z tych malarzy ucieka od historii w naturę, a drugi desperacko wyciąga rękę, by tej historii dotknąć, zarówno Blum, jak i Cieśniewski przypisują sztuce rolę odkupieńczą. Jest ona dla nich zbawieniem i nadzieją.

_____

Aviva Blum urodziła się w 1932 roku w Warszawie jako Wiktoria Blum. Wraz z matką i bratem udało jej się uciec z warszawskiego getta i przetrwać wojnę w ukryciu po “aryjskiej” stronie. Po wojnie, w wieku 17 lat, zdecydowała się wyemigrować do Izraela, gdzie zmieniła imię na Aviva i zamieszkała w kibucu Revadim. To właśnie tam zajęła się sztuką, studiując rysunek u Schwarzmana w Tel Awiwie i malarstwo w Avni Institute, a następnie grafikę w Bezalel Academy of Arts and Design w Jerozolimie. Jej obrazy i grafiki są najczęściej inspirowane izraelskim krajobrazem, w szczególności wzgórzami wokół Jerozolimy, gdzie ostatecznie osiadła. Krajobrazy na jej obrazach przechodzą syntezę, która przenosi je na język uproszczonych form abstrakcyjnych. Kolor ma szczególne znaczenie w jej twórczości, niezależnie od tego, czy jest stosowany w harmonii, czy w kontraście, nadając dziełu szczególny wyraz i dramatyzm.

Wojciech Cieśniewski urodził się w 1958 roku w Działdowie. Po ukończeniu matematyki na uniwersytecie w Olsztynie wyjechał do Warszawy, by studiować malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych. Pracuje tam do dziś, od dziesięciu lat z tytułem profesora. Jego wcześniejsze prace były abstrakcyjne, później przeszedł do figuratywności, chcąc uczynić swoje obrazy mniej niejednoznacznymi i bardziej komunikatywnymi. Ostatnio zwraca się ku motywom z tragicznej historii XX wieku, wyrażając solidarność z ofiarami prześladowań i totalitaryzmu. Powtarzającym się tematem w jego twórczości jest burzliwa historia jego miejsca pochodzenia i jego własnej rodziny, rozgrywająca się w cieniu faszyzmu i powojennej rzeczywistości komunistycznej.

_____

Życie mimo wszystko: Aviva Blum & Wojciech Cieśniewski
Kurator: Tama Krudo Weiss
Daty wystaw: 2 maja – 13 czerwca 2024 r.
Lokalizacja: Galeria Hotelu President, Jerozolima, 3 Ehad Ha’am St.
Godziny otwarcia: Niedziela-czwartek 10:00-22:00, piątek 10:00-13:00

Organizatorzy:
Fundacja Wojciecha Cieśniewskiego
Patronat honorowy:
Ambasada RP w Tel Awiwie, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, Muzeum Getta Warszawskiego, Instytut Polski w Tel Awiwie.
Partnerzy: Biuro Architektoniczne WXCA
Partnerzy medialni: Więź; Portal; Żydzi Otwoccy. Czasopismo SZTUKA

Polecamy

Nickita Tsoy

Rozmowa z malarzem

Web-art jako nowa sztuka ludowa u Tymka Borowskiego

Tymek Borowski szuka języka, który będzie zrozumiały dla współczesnego odbiorcy.
Według niego takim językiem jest estetyka internetu, z emotikonami, memami, z całą pozorną łatwością do wymazywania i zapominania.
Borysław Czyżak