Ukazuje się od 1946 w Krakowie, a następnie w Warszawie jako PRZEGLĄD ARTYSTYCZNY, od 1974 SZTUKA,
Rok (60) XXXII | Wydanie internetowe Rok (7) SZTUKA 2026
Copyright © Sztuka 2026

Andrea Mastrovito: Strange Days – wystawa

24 maj, 2021Aktualności

[dss_post_featured_image _builder_version=”4.5.7″ _module_preset=”default”][/dss_post_featured_image]

Od czwartku (6.05) w gdańskim Centrum Sztuki Współczesnej Łaźnia można zobaczyć indywidualną wystawę włoskiego artysty Andrei Mastrovito.

Andrea Mastrovito to włoski artysta, który od lat zajmuje się rysunkiem, w swojej twórczości poszukując nowych rozwiązań dla tego klasycznego medium.

Na wystawie zaprezentowane zostaną nowe prace nawiązujące do dwóch filmowych klasyków horroru: Nosferatu – symfonii grozy i Nocy żywych trupów, kamieni milowych w historii gatunku i obrazów, które ukształtowały archetypiczne wyobrażenia wampirów, w przypadku filmu Friedricha Wilhelma Murnau – oraz zombie, w obrazie George Romera.

Andrea Mastrovito w swoich filmach stworzył rysunkowe remake tych dwóch horrorów, stosując w przypadku każdego z nich inną artystyczną strategię Przy powstaniu „NYsferatu. Symfonia stulecia” powstało około trzydziestu pięciu tysięcy rysunków, które następnie zostały zaanimowane. W „I am not legend” artysta z wydrukowanych kadrów filmowych wymazał niektóre elementy.

Odtwarzając filmy Andrea Mastrovito stworzył prawdziwy kulturowy remiks, pełen cytatów i odniesień do współczesności. Akcja „NYsferatu. Symfonia stulecia” toczy się w Nowym Jorku, w filmowej opowieści znajdziemy nawiązania do wojny w Syrii.

Artysta w swoich pracach sięgnął po kino grozy, by zmierzyć nas z pytaniem dlaczego lubimy się bać oraz jakie traumy ukrywamy pod postaciami wampirów czy zombie.

Wystawę można oglądać do 20 czerwca 2021r. w dniach czwartek-niedziela.

https://www.facebook.com/events/930709454355088/

Polecamy

Blask i determinacja: Rozmowa z Małgorzatą Potocką na deskach Teatru Sabat

To spotkanie z artystką, która jako prekursorka nowoczesnej rewii w Polsce, uczyniła ze sceny swoje jedyne i ostateczne terytorium istnienia. Jej droga, rozpoczęta już w czwartym roku życia, nie była dziełem przypadku, lecz efektem żelaznej woli dziecka, które wymusiło na rodzicach zgodę na naukę tańca.

Share This