Ukazuje się od 1946 w Krakowie, a następnie w Warszawie jako PRZEGLĄD ARTYSTYCZNY, od 1974 SZTUKA,
Rok (60) XXXII | Wydanie internetowe Rok (7) SZTUKA 2026
Copyright © Sztuka 2026

Mikołaj Sobczak – Metamorfozy

24 maj, 2021Aktualności

Nowe obrazy Mikołaja Sobczaka zobaczymy na otwieranej w sobotę (8.05) w warszawskim Polana Institute wystawie Metamorfozy. Cykl obrazów nawiązuje do „Metamorfoz” Owidiusza oraz ich malarskich interpretacji. Metamorfoza jest jednym z najważniejszych kulturowych motywów. Daje nadzieję na trwałe, pozytywne zmiany w obszarze polityki i struktur społecznych.

Prace Mikołaja Sobczaka inspirowane są scenami z publicznych wystąpień i prywatnego życia osób queerowych. Materiały do kolażowych kompozycji pochodzą m.in. z amerykańskich magazynów powstałych w latach 60. („Letters From Female Impersonators”, „Vanguard”, „Female Mimics”), do których osoby nieheteronormatywne mogły wysyłać zdjęcia z domowych sesji crossdresserskich, rysunki, listy oraz wiersze, dzieląc się swoimi doświadczeniami, ale też makijażowymi wskazówkami. Tym samym wykonywały one pierwszy krok w stronę trwalszych zmian. Upubliczniając to, co prywatne, tworzyły siatkę kontaktów, które z kolei pozwalały na działania bardziej systemowe, o większej skali.

Prace są malowane na sklejce, wyciętej w różne formy – grafik z aktywistycznych przypinek rozdawanych w ramach protestów oraz zdjęć z działalności organizacji walczących o prawa człowieka (głównie prawa mniejszości seksualnych i etnicznych).

Drewniane formy nawiązują do teatru epoki oświecenia i zjawiska „żywych obrazów”. Rozkwit „żywych obrazów” miał miejsce u schyłku XVIII wieku. W ogrodach rozstawiano drewniane scenografie, a aktorzy, trwając w bezruchu, odtwarzali kompozycje z płócien mistrzów.

https://www.facebook.com/events/469471210970465

 

M. Podstolski, M. Gregorczyk

Polecamy

Rozmowa z Andrzejem Pągowskim

Miejsce cenzury politycznej w sztuce zajęła dziś paraliżująca poprawność i liczne ograniczenia społeczne.

Rozmowa z Wojciechem Zarembą

Współczesny Europejczyk żyje w stanie permanentnego napięcia, planując, zabezpieczając i goniąc za mitycznym „jutrem”. W Ghanie, kraju, który łączy w sobie blask złota i ropy z mrocznym cieniem fortów niewolniczych, Wojciech Zaremba odnalazł zupełnie inny rytm.

Rozmowa z Monique Chmielewską-Lehman

Dla Monique proces tworzenia to „medytacja w ruchu”. Ruch rąk przy warsztacie tkackim nie jest tylko pracą fizyczną – to sposób na zachowanie młodości umysłu i wewnętrznej harmonii. Choć dziś częściej wybiera formy przestrzenne, jak miniaturowe „Super Trees” inspirowane Singapurem, jej filozofia pozostaje niezmienna: rzemiosło jest modlitwą, a cierpliwość najwyższą formą odwagi.

Share This