Rozmowa z Andrzejem Pągowskim

7 sie, 2026SZTUKA

W świecie zdominowanym przez wizualny szum, Andrzej Pągowski – ikonograf polskiej ikonosfery i spadkobierca wizualnego kodu dawnych mistrzów – udowadnia, że siła prostoty formy potrafi przetrwać dekady. Artysta odsłania kulisy swojego warsztatu, spłacając długi wobec mentorów i analizując, jak zmieniły się granice twórczej wolności.

W powszechnej świadomości termin „Polska Szkoła Plakatu” wciąż funkcjonuje jako wygodna etykieta dla współczesnej grafiki. Pągowski, z precyzją krytyka, ucina jednak te spekulacje: dla niego to zjawisko ściśle historyczne, równie zamknięte jak kubizm czy impresjonizm. Kluczem do fenomenu tej szkoły był fakt, że jej twórcy nie byli grafikami szkolonymi do reklamy. Byli malarzami. Kiedy w powojennej Łodzi zaproponowano im projektowanie dla kina, Eryk Lipiński i Tomaszewski postawili twardy warunek: „musimy to robić po swojemu”. Ta malarska wolność, nieskażona marketingowym rygorem, sprawiła, że świat oszalał na punkcie polskich projektów, które z zachodnimi pierwowzorami nie miały nic wspólnego. Choć o samym Pągowskim mówi się często jako o kontynuatorze tej tradycji, on sam uważa to za nadużycie. Przyznaje jednak, że dawni mistrzowie ukształtowali jego artystyczne DNA, ucząc go specyficznej, metaforycznej narracji, której brakuje współczesnej, czysto informacyjnej sztuce plakatu.

Z perspektywy dzisiejszego twórcy, cenzura polityczna PRL-u jawi się niemal jak gra intelektualna, w której artyści potrafili być niezwykle sprytni. Pągowski wspomina anegdotę związaną z kultowym „Misiem” Stanisława Barei. Cenzor, zaniepokojony wymową plakatu, zapytał wprost: „Dlaczego ten miś ma zaklejoną buzię?”. Artysta odparł beznamiętnie, że usta są jedynie „zaznaczone”. Cenzor odpuścił, choć symbolika milczącego, słomianego misia w garniturze była dla społeczeństwa boleśnie czytelna.
Dziś, według Pągowskiego, sytuacja jest znacznie trudniejsza. Miejsce cenzury politycznej zajęła paraliżująca poprawność i liczne ograniczenia społeczne.
Tematy takie jak religia, LGBT, erotyka czy kwestie rasowe stają się „puszkami Pandory”, których klienci boją się dotykać.

Twórczość Pągowskiego to nieustanne balansowanie między misją edukacyjną a bezkompromisowością wyniesioną z pracowni Waldemara Świeżego. W świecie pełnym kodów i ograniczeń, jego prace pozostają dowodem na to, że plakat to coś znacznie więcej niż informacja. Plakat to utrwalone w historii emocje, które dają dziełu sztuki drugie, nieśmiertelne życie.

* * *

Produkcja, realizacja, foto:
Marcin Gregorczyk

Montaż:
Magdalena Karpowicz

Polecamy

Rozmowa z Wojciechem Zarembą

Współczesny Europejczyk żyje w stanie permanentnego napięcia, planując, zabezpieczając i goniąc za mitycznym „jutrem”. W Ghanie, kraju, który łączy w sobie blask złota i ropy z mrocznym cieniem fortów niewolniczych, Wojciech Zaremba odnalazł zupełnie inny rytm.

Rozmowa z Monique Chmielewską-Lehman

Dla Monique proces tworzenia to „medytacja w ruchu”. Ruch rąk przy warsztacie tkackim nie jest tylko pracą fizyczną – to sposób na zachowanie młodości umysłu i wewnętrznej harmonii. Choć dziś częściej wybiera formy przestrzenne, jak miniaturowe „Super Trees” inspirowane Singapurem, jej filozofia pozostaje niezmienna: rzemiosło jest modlitwą, a cierpliwość najwyższą formą odwagi.

61. Biennale Sztuki w Wenecji 2026

Biennale Sztuki w Wenecji to prawdziwa uczta dla osób uwielbiających sztukę. 61 Biennale rozpoczęło się w atmosferze napięcia i gwałtownych zwrotów akcji. Jeszcze przed otwarciem wydarzenia zmarła główna kuratorka Koyo Kouoh, co naznaczyło tegoroczną edycję szczególnym ciężarem, a polityczny wymiar wydarzenia od początku okazał się równie istotny jak program artystyczny.

Agata Mocarska

Share This