Titus Schade – igranie z rzeczywistością

1 lut, 2022Aktualności, Felieton, Wystawy

[dss_post_featured_image _builder_version=”4.5.7″ _module_preset=”default”][/dss_post_featured_image]

Titus Schade to jeden z ciekawszych artystów niemieckich młodego pokolenia, malarz wywodzący się z Neue Leipziger Schule. Jego prace zaprezentowane zostały niedawno w renomowanej berlińskiej galerii Eigene Art.

Malarstwo młodego artysty z Lipska igra z rzeczywistością, iluzją i fantazją. Tworzy oniryczne prace, które mają wielką siłę przyciągania. W swoich obrazach uwiecznia obiekty, których nie da się bezpośrednio zweryfikować. Początkowo pozornie nieistotne fragmenty rzeczywistości wyrwane są z kontekstu co wzmacnia intensywność ekspresji do punktu surrealistycznego.
Malarz inspiruje się architekturą, w szczególności ogromnymi niezamieszkanymi magazynami w porcie Lindauer w Lipsku. Industrialną przestrzeń przetwarza na swój własny indywidualny sposób. Oddziela architekturę od otoczenia otwierając przy tym zupełnie nowe spojrzenie na koncepcję architektoniczną. Interpretuje przestrzeń wykorzystując rzeźbiarską grę poszczególnych elementów na minimalistyczny język formy artystycznej. Precyzyjnie namalowane obrazy Titusa Schade prezentują porządek i nie są w żaden sposób przepełnione akcją i dramatem. Delikatne ślady pejzażu, skaliste góry czy sceny ukazujące osobliwe kształty, jakby uformowane z dymu, pokazują to co niewyobrażalne, coś na co nie można znaleźć żadnych określeń. Pozornie nieistotne fragmenty rzeczywistości wyrwane z kontekstu tworzą surrealistyczną aurę. Titus poprzez geometrię kształtów tworzy napięcia, które oddziałują na widza potęgując uczucie napięcia i poczucie chłodnego dystansu. Kolory dominujące w jego obrazach to odcienie granatu i dominująca czerń, co sprawia, że puste struktury architektoniczne wyglądają jak tło do scen filmowych. Atmosfera obrazów jest enigmatyczna i melancholijna. Malarz tworzy subtelne gradacje między odległością a bliskością. Jego prace dopełniają się w bezpośrednim odbiorze widzów. W ten sposób każdy obraz otrzymuje nowe znaczenie. Siłą jego prac jest jego artystyczna wrażliwość przejawiająca się w autentycznej oryginalności.

Anna Matuszewska

[dss_masonry_gallery images=”4205,4204,4203,4202,4201″ title_in_lightbox=”on” _builder_version=”4.9.1″ _module_preset=”default”][/dss_masonry_gallery]

Polecamy

Kama Zboralska o rzeźbie i rynku sztuki w Polsce

Przez dekady rzeźba funkcjonowała w powszechnej świadomości według utartego, niemal pomnikowego schematu. Kojarzyła się z ciężką bryłą z marmuru lub brązu, zastygłą na wysokim cokole, albo z pamiątkowym popiersiem w muzealnej sali, do którego nie wolno się zbliżyć, a tym bardziej go dotknąć. Zastygła, dystyngowana i niedostępna – trwała w bezpiecznym dystansie od codziennego życia. Tymczasem świat trójwymiarowego tworzywa przeszedł cichą, lecz głęboką rewolucję.

Oś Transcendencji – rozmowa z Maliną Wieczorek

Twórczość Maliny Wieczorek, a w szczególności jej najnowsza wystawa „Oś Transcendencji”, stanowi radykalną propozycję powrotu do podmiotowości. Jako artystka, która przez lata z sukcesem łączyła świat kampanii społecznych z czystą formą malarską, Wieczorek zaprasza nas do procesu, który wykracza poza ramy estetyki.

Rozmowa ze Stasysem Eidrigevičiusem

Większość z nas patrzy na świat w sposób zaprogramowany na ignorowanie niewygodnych detali. Przesuwamy wzrokiem po nieszczelnych oknach, unikamy myśli o przemijaniu, a dźwięki pogrzebowych pieśni traktujemy jak tło, od którego najlepiej się odciąć. Stasys Eidrigevičius, wnikliwy obserwator ludzkiej kondycji robi dokładnie odwrotnie.

Share This