Ukazuje się od 1946 w Krakowie, a następnie w Warszawie jako PRZEGLĄD ARTYSTYCZNY, od 1974 SZTUKA, Rok (56) XXVIII | Wydanie internetowe Rok (2) SZTUKA 2021

Wiktoria Walendzik, Iwo Panasiewicz — Zbudziłem się o tej szarej godzinie, obudzona serca łoskotem

24 Maj, 2021Aktualności

Od 8 maja do 23 maja w warszawskiej galerii Serce Człowieka można ponownie oglądać wspólny pokaz Wiktorii Walendzik i Iwo Panasiewicza. Wystawa Zbudziłem się o tej szarej godzinie, obudzona serca łoskotem opowiada o potrzebach i pragnieniach związanych z tożsamością płciową. O konstruowaniu i performowaniu płci, z jednej strony płci budowanej opresyjnie, z drugiej – będącej ekspresją wolności, braku ograniczeń. To próba zrozumienia drugiego człowieka poprzez ćwiczenie myślowe, wyobrażenie sobie innego w sobie.

Na wystawie spotykają się dwie przeciwstawne postawy. Iwo Panasiewicz jest w ciągłym ruchu, w podróży – to staje się tematem jego rysunków. Wiktoria Walendzik z kolei jest w jednym miejscu, w domu, co da się odczuć w jej rzeźbach i obiektach. Tekst kuratorski Kamila I towarzyszący wystawie jest przekształconym fragmentem Małej Apokalipsy Tadeusza Konwickiego. Tożsamość płciowa narratora rozmywa się, poprzez wymienne stosowanie form męskiej i żeńskiej: „Więc chciałabym się jakoś pożegnać. Całą noc śniłem zęby. Trzymałam w garści kupę zębów, jak ziarna kukurydzy”

https://www.facebook.com/events/924612801665783

Polecamy

Upodobanie do brzydoty

Karolina Sierszulska

Kiedyś ktoś mi powiedział, obserwując mój zachwyt nad zdjęciami Fridy Kahlo, że mam „jakiś dziwny pociąg do brzydoty”. Wówczas pomyślałam – A co jeśli ten ktoś ma rację? Co jeśli „uwielbiam brzydotę”? Nic to, zaparłam się wtedy i nie pozwoliłam mojemu rozmówcy wygrać tej potyczki słownej, uznając koniec końców, oczywiście, że nie ma racji.

Transformacja

Sara Nowicka

Jednym z najpopularniejszych polskich tytułów tych wakacji jest „Rojst 97” – serial w reżyserii Jana Holoubka. To kolejna po zeszłorocznym „W głębi lasu” produkcja zrealizowana pod szyldem Netfliksa, która przenosi odbiorców w czasie do mitycznych lat dziewięćdziesiątych. Ogólna tendencja każe widzieć w tym zjawisku coś więcej niż wywołaną letnim czasem nostalgię. Tym bardziej że po epokę polskiej transformacji sięga nie tylko kino.

Mikro zachwyty nowej generacji, czyli viva mała, drewniana zabawka

Karolina Sierszulska
Ostatnio miałam okazję, po raz pierwszy od dłuższego czasu, odwiedzić niewielką wystawę młodych artystów w Krakowie. Po tylu miesiącach nieuczestniczenia w jakichkolwiek wydarzeniach kulturalnych, przyszłam tam z otwartym umysłem na nowe, dawno niewidziane. Właśnie wtedy przydarzyła się okazja, żeby poddać obserwacji zachowanie ludzi, ale przy tym także swoje. Jak reagują oni na sztukę i kulturę, na piękno i brzydotę,na to co jest im serwowane na obrazie czy fotografii.