Ukazuje się od 1946 w Krakowie, a następnie w Warszawie jako PRZEGLĄD ARTYSTYCZNY, od 1974 SZTUKA,
Rok (60) XXXII | Wydanie internetowe Rok (7) SZTUKA 2026
Copyright © Sztuka 2026

Wiktoria Walendzik, Iwo Panasiewicz — Zbudziłem się o tej szarej godzinie, obudzona serca łoskotem

24 maj, 2021Aktualności

[dss_post_featured_image _builder_version=”4.5.7″ _module_preset=”default”][/dss_post_featured_image]

Od 8 maja do 23 maja w warszawskiej galerii Serce Człowieka można ponownie oglądać wspólny pokaz Wiktorii Walendzik i Iwo Panasiewicza. Wystawa Zbudziłem się o tej szarej godzinie, obudzona serca łoskotem opowiada o potrzebach i pragnieniach związanych z tożsamością płciową. O konstruowaniu i performowaniu płci, z jednej strony płci budowanej opresyjnie, z drugiej – będącej ekspresją wolności, braku ograniczeń. To próba zrozumienia drugiego człowieka poprzez ćwiczenie myślowe, wyobrażenie sobie innego w sobie.

Na wystawie spotykają się dwie przeciwstawne postawy. Iwo Panasiewicz jest w ciągłym ruchu, w podróży – to staje się tematem jego rysunków. Wiktoria Walendzik z kolei jest w jednym miejscu, w domu, co da się odczuć w jej rzeźbach i obiektach. Tekst kuratorski Kamila I towarzyszący wystawie jest przekształconym fragmentem Małej Apokalipsy Tadeusza Konwickiego. Tożsamość płciowa narratora rozmywa się, poprzez wymienne stosowanie form męskiej i żeńskiej: „Więc chciałabym się jakoś pożegnać. Całą noc śniłem zęby. Trzymałam w garści kupę zębów, jak ziarna kukurydzy”

https://www.facebook.com/events/924612801665783

Polecamy

Aloise Corbaz

Biografia Aloïse Corbaz wydaje się niemal gotowym scenariuszem filmowym – i rzeczywiście, po czasie stała się ona inspiracją dla filmu Aloise. Nie jest to jednak klasyczna opowieść biograficzna. To raczej historia stopniowego oddalania się od rzeczywistości i zanurzania w świecie wyobraźni, który z czasem staje się jedyną możliwą formą istnienia.
Antek Markiewicz

Blask i determinacja: Rozmowa z Małgorzatą Potocką na deskach Teatru Sabat

To spotkanie z artystką, która jako prekursorka nowoczesnej rewii w Polsce, uczyniła ze sceny swoje jedyne i ostateczne terytorium istnienia. Jej droga, rozpoczęta już w czwartym roku życia, nie była dziełem przypadku, lecz efektem żelaznej woli dziecka, które wymusiło na rodzicach zgodę na naukę tańca.

Share This