Wystawa „Bunt i wolność”. Linoryty Stanisława Kubickiego (1889-1942)

2 lis, 2021Aktualności

[dss_post_featured_image _builder_version=”4.5.7″ _module_preset=”default”][/dss_post_featured_image]

Bunt i wolność to dwa najważniejsze słowa w życiu i twórczości Stanisława Kubickiego.

Wolność Polski, wolność artystyczna, wolność osobista.
Bunt wobec zastanej rzeczywistości i wobec skostniałej akademickiej sztuki.
Walka o społeczeństwo i jego tożsamość.
Sztuka jako narzędzie walki.

To hasła przyświecające jego twórczej drodze. Ich odbicie dostrzegalne jest w linorytach prezentowanych na wystawie w Wejman Gallery. Wśród pokazywanych dzieł nie mogło zabraknąć najbardziej znanej grafiki Kubickiego – „Wieża Babel”. Dzieła manifestu, które w 1918 roku, umieszczone na plakacie, zapraszało na pierwszą wystawę poznańskich ekspresjonistów. Praca ta nie pozostawia nikogo obojętnym. Choć jest niewielkich rozmiarów, to na długo przykuwają wzrok zobrazowane na niej sylwetki krzyczącego tłumu, który ucieka z walącej się tytułowej budowli.

Wybrane na ekspozycje grafiki ilustrują rozwój artystyczny w twórczości Kubickiego. Od najbliższej ekspresjonizmowi „Wieży Babel”, poprzez prace inspirowane ludowym drzeworytem a posiadające coraz bardziej uproszczone formy, dostrzegalne w „Akcie z chmurami” i „Wieży kościelnej w Schömbergu”, po abstrakcyjno-kubizujące dzieła jak „Tancerka” oraz „Myśl”, które uznawane są za pierwsze polskie awangardowe dzieła.

https://www.facebook.com/events/850373075649307/

Polecamy

Oś Transcendencji – rozmowa z Maliną Wieczorek

Twórczość Maliny Wieczorek, a w szczególności jej najnowsza wystawa „Oś Transcendencji”, stanowi radykalną propozycję powrotu do podmiotowości. Jako artystka, która przez lata z sukcesem łączyła świat kampanii społecznych z czystą formą malarską, Wieczorek zaprasza nas do procesu, który wykracza poza ramy estetyki.

Rozmowa ze Stasysem Eidrigevičiusem

Większość z nas patrzy na świat w sposób zaprogramowany na ignorowanie niewygodnych detali. Przesuwamy wzrokiem po nieszczelnych oknach, unikamy myśli o przemijaniu, a dźwięki pogrzebowych pieśni traktujemy jak tło, od którego najlepiej się odciąć. Stasys Eidrigevičius, wnikliwy obserwator ludzkiej kondycji robi dokładnie odwrotnie.

Rozmowa z Andrzejem Pągowskim

Miejsce cenzury politycznej w sztuce zajęła dziś paraliżująca poprawność i liczne ograniczenia społeczne.

Share This