Bal

Bal

Jak wielki to przywilej móc po prostu wyjść na miasto, wybrać sobie kawiarnię, stolik, pić ulubioną kawę i nigdzie się nie spieszyć. Wędrować, spać tyle ile potrzebuję, pochłaniać książki jedna za drugą, mieć święty spokój i nie musieć się nikomu tłumaczyć – w...